Rodzina to dar i zadanie, nadzieja ludzkości. Hasło to stało się tematem rozważań Sługi Bożego Jana Pawła II i uwypukla centralne miejsce rodziny - podstawowej komórki społeczeństwa i sanktuarium życia. Aby odnowić się i sprostać wyzwaniom czasu, rodzina wymaga tego, aby społeczeństwo ją dostrzegło, szanowało i zachowywało jej prawa.
Nasz umiłowany Ojciec Święty Jan Paweł II uczy, że rodzina chrześcijańska jest "pierwszą wspólnotą powołaną do głoszenia Ewangelii osobie ludzkiej, która jest w stałym rozwoju, i doprowadzenia jej, poprzez stopniowe wychowanie i katechezę, do pełnej dojrzałości ludzkiej i chrześcijańskiej". W rodzinie Kościół znajduje "swoją kolebkę i miejsce, w którym wchodzi w pokolenie ludzkie, a one - w Kościół". (Familiaris consortio, 15) Zadanie wychowawcze rodziców ujmuje jako prawo i obowiązek (Kodeks Prawa Kanonicznego, can. 226 par. 2). Cel całej rodziny, zarówno dzieci, jak i rodziców, jest taki sam. Jest nim zbawienie i troska o dobro drugich.
Owo "prawo-obowiązek" rodziców do wychowania jest czymś istotnym; jest on pierwotny i mający pierwszeństwo w stosunku do zadań wychowawczych innych osób; wyklucza zastępstwo i jest niezbywalny, dlatego nie może być całkowicie przekazany innym, ani przez innych zawłaszczony (Familiaris consortio, 36).
Rodzina i społeczeństwo uzupełniają się broniąc i strzegąc dobra wszystkich ludzi i każdego człowieka. Społeczeństwo i państwo winny uznać, że rodzina jest społecznością cieszącą się własnym i pierwotnym prawem, a zatem, że są zobowiązane do wspomagania rodziny w pełnieniu jej zadań wychowawczych (por. Familiaris consortio, 45).
Jan Paweł II głosi, że wspólnota rodzinna, oparta na miłości i wierności, daje dzieciom bezpieczeństwo i stabilizację, tak konieczne, by mogły wejść w dorosłe życie. Właśnie w klimacie miłości i dobroci, daru i przebaczenia może kształtować się i harmonijnie rozwijać ich osobowość.
Wychowanie jest wspólnym skierowaniem się ku Bogu z pełnym poszanowaniem odrębności i godności drugiej osoby. Młody człowiek w rodzinie powinien wszechstronnie rozwijać się, uczyć się odpowiedzialności, podejmować wysiłek w zdobywaniu wolności, winien uczyć się podejmować pewne decyzje, wyrażać swoje zdanie, wybierać wartości, zwłaszcza przez służbę Bogu i bliźnim, zdobyć pozytywne i roztropne wychowanie seksualne. W tym wszystkim rola rodziny jest niezastąpiona. Wartości wyniesione z domu rodzinnego tkwią bardzo głęboko, ale i z rodziny wynosi się najgłębsze rany, których nawet długie lata nie są w stanie wyleczyć. Jeśli dziecko nie nasyci się dojrzałą miłością w domu rodzinnym, to na pewno tego braku nie uzupełni szkoła czy katecheza.
Trudności wychowawcze rodzą się wtedy, gdy rodzice nie są zwróceni wystarczająco ku Bogu. Wtedy i dziecka nie wychowują dla Boga, ale dla siebie w zależności od swoich nastawień, braków, celów, nawet humorów. Dzieci wychodzą z domu z poczuciem małowartościowości z powodu przeświadczenia, że nie są kochane, albo z drugiej strony są uzależnione emocjonalnie od rodziców, jest zmniejszona ich samodzielność. Wtedy w dzieciach są napięcia i bunty, ponieważ koncentrację uczuciową rodziców odczuwają jako zawłaszczenie i gwałt na ich osobie. Osoba zaś nie jest niczyją własnością, jest osobnym bytem zależnym od Boga.
Dom rodzinny jest miejscem, w którym szczęście człowieka ma szansę rozwijać się najpełniej. W domu rodzinnym wierna miłość sprawia, że ludzie pozbywają się osamotnienia i mogą żyć dla innych. Dom rodzinny to miejsce przekazywania najważniejszych wartości, które wyznaczają kierunki naszemu życiu.
Miłość, z którą spotykamy się w domu, to nie tylko wzajemna miłość małżonków, ale także miłość rodziców do dzieci, dzieci do rodziców, to także miłość, jaka nas łączy ze starszymi członkami rodziny, babciami i dziadkami. Dzięki mądrości, jaką zdobyli w ciągu długich lat życia małżeńskiego, są oni dla swoich dzieci oparciem, a dla wnuków punktem odniesienia i świadectwem trwałości rodziny, a często nawet pierwszymi osobami, które mówią im o Chrystusie. Dialog i bliska więź między pokoleniami to ważne aspekty życia rodzinnego.
Te wszystkie rodzaje miłości są potrzebne, by człowiek szczęśliwie żył, czyli by umiał kochać.
Dom to miejsce, gdzie człowiekowi zaszczepiane są wartości i cała tradycja, która pozwala nam orientować się wśród tych wszystkich propozycji, jakimi wabi nas świat.
Ojczyzna jest też naszym rodzinnym domem. Wartość bycia Polakiem polega na tym, że strzeżemy naszych tradycji, wartości, na których opierało się życie naszych przodków. Jan Paweł II, to papież rodzin, obrońca rodzin. 26 grudnia 2005r. w uroczystość Świętej Rodziny przed modlitwą Anioł Pański powiedział: Syn Boży szykuje się do wypełnienia swej odkupieńczej misji, żyjąc w Nazarecie. W ten sposób zjednoczony z każdym człowiekiem za sprawą wcielenia uświęcił On rodzinę ludzką. Niechaj święta Rodzina, która musiała przezwyciężyć niemało bolesnych prób, czuwa nad wszystkimi rodzinami świata, szczególnie nad tymi, które zmagają się z ciężkimi warunkami życia. Niechaj pomoże też ludziom kultury oraz politykom w obronie instytucji rodziny, opartej na małżeństwie, wspomaga w podejmowaniu ważnych wyzwań naszych czasów.
Święty Paweł z Tarsu tak pisał: "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła" (List do Efezjan 5, 31-32). Oby w tym Roku Świętego Pawła rodzina chrześcijańska odnalazła światło i siłę, by postępować w jedności i wzrastać jako "kościół domowy" przede wszystkim w regularnym przygotowywaniu się do niedzielnej celebry eucharystycznej. Maryjo, Królowo rodziny, módl się za nami!
|