W krainie emocji

mgr Ludmiła Walkowiak


CELE OGÓLNE:

  • kształcenie umiejętności wyrażania uczuć i emocji,
  • nabywanie wiadomości o prawach dziecka,
  • kształtowanie wewnętrznej motywacji dzieci do postępowania zgodnie z uniwersalnymi wartościami moralnymi.

CELE SZCZEGÓŁOWE

  • doskonalenie umiejętności prawidłowej komunikacji między ludźmi,
  • kształtowanie aktywności twórczej poprzez przedstawianie swoich przeżyć w różnych formach wypowiedzi: słownej, plastycznej, muzycznej, ruchowej,
  • dostrzega potrzebę istnienia praw,
  • potrafi aktywnie współpracować z grupą.

METODY ułatwiające realizację problematyki praw dziecka:

  • normy grupowe,
  • scenki dramowe,
  • praca w parach i grupach,
  • metody twórcze min burza mózgów, mapa skojarzeniowa,
  • formy ekspresji plastycznej, muzycznej, ruchowej,
  • opowiadania, bajki, wiersze.

ŚRODKI DYDAKTYCZNE:

  • magnetofon,
  • płyty CD z muzyką,
  • instrumenty perkusyjne,
  • arkusze szarego papieru,
  • kredki,
  • farby,
  • lusterko dla każdego dziecka,
  • ołówek,
  • pacynki występujące w teatrzyku.

LITERATURA:

  • K. Nowacka "Przygody tygryska"
  • A. Niedźwiedź, N. Usenko "Bajka o uśmiechach"
  • M. Bartkowicz "Co to znaczy być optymistą?"
  • L. Łącz "Rzeczy oczywiste"
  • A. Kołodziejczyk "Przedszkolaki krok drugi"
  • J. Zborowski "Rozwijanie aktywności twórczej dzieci"
  • A. Góralski "Być nowatorem"

W krainie uczuć

PRAWO DO WYRAŻANIA SWOICH UCZUĆ
  1. Lusterko
     
    Dzieci siedzą naokoło dywanu, każde z nich trzyma w ręce małe lusterko.
    Nauczycielka wymienia różne sytuacje, a dzieci obserwują swoją mimikę twarzy towarzyszącą im podczas różnych zdarzeń:
     
    - Rodzice dowiedzieli się, że ich okłamałem.
    - Zbiłem ulubiony wazon mamy.
    - Wyjeżdżam z mamą i tatą na wycieczkę rowerową.
    - Za oknem pada fioletowy śnieg.
    - Przybiegł do mnie duży, groźny pies.
    - Babcia upiekła moje ulubione ciasteczka.
    - Nadeszła burza.
     
  2. Rozpoznawanie uczuć na podstawie wyglądu.
     
    Dzieci - na podstawie ilustracji i własnych spostrzeżeń wypowiadają się na temat charakterystycznych cech różnych stanów emocjonalnych, np. radosna twarz - to buzia na której usta skierowane są do góry, a oczy są duże i radosne, itd.
     
  3. Obejrzenie teatrzyku pt. "Przygoda tygryska" K. Nowackiej
     
    "Przygoda tygryska"

    Był raz sobie mały, pluszowy tygrysek, okropnie niezadowolony z tego, że jest tylko maskotką.
    - Ach, być prawdziwym tygrysem, w prawdziwej dżungli! - wzdychał. - To jest dopiero życie! Mógłbym czaić się w gąszczu, drzemać na słońcu, polować, a przede wszystkim - straszyć donośnym rykiem wszystko, co żyje!
    - A może pobawimy się w tę twoją ulubioną dżunglę? - nieśmiało zapytał szmaciany słoń.
    - Co?!! Miałbym się bawić ze słoniem w kwiatki?! - prychnął tygrysek. - Pilnuj lepiej swojej trąby! Pruje się.
    - Dobrze - szepnął słonik, któremu zrobiło się bardzo przykro.
    - A może pobawisz się z nami? - zapytały dwa niebieskie króliczki.
    - Z wami?! - skrzywił się tygrysek. - Króliki interesują mnie tylko jako danie obiadowe. Niestety, nie mogę was zjeść, więc przestańcie mnie drażnić!
    - To może zagrasz ze mną w szachy? - zachęcająco uśmiechnął się miś.
    Tygrysek nie raczył nawet odpowiedzieć. Odwrócił się do wszystkich tyłem i pogrążył w zadumie.
    - Bardzo mi się ten tygrys nie podoba! - zaszumiał wiatr, zaglądający przez okno do pokoju. Po czym powiał mocniej i otworzył okno. Przeleciał przez pokój , schwycił tygrysa i pofrunął razem z nim do ogrodu.
    - Proszę bardzo! Oto dżungla w sam raz dla ciebie! - powiedział, upuszczając tygryska w gęstą, wysoką trawę.
    - Ojej! - pomyślał tygrysek, przestraszony tym zbyt nagłym spełnieniem marzeń.
    Trawa groźnie szeleściła, a całkiem blisko coś nieprzyjemnie chrobotało!
    - Boję się! - pisnął tygrysek.
    - Może zapolujesz? - bezlitośnie drwił wiatr.
    - Zabierz mnie z powrotem! - zapłakał tygrysek.
    - Nic z tego, mój drogi! Baw się dobrze! - zagwizdał wiatr i odleciał.
    A tygrysek pomyślał, że na regale jest ciepło, spokojnie i bezpiecznie. Zaczął zastanawiać się jak tam, możliwie szybko wrócić.
    Zanim jednak cokolwiek przyszło mu do głowy, z pobliskiego drzewa usłyszał skrzeczenie:
    - Popatrz, popatrz! Elegancki dywanik w paski! W sam raz do naszego gniazda!
    I w trawie, tuż obok tygrysa, wylądowały dwie, duże sroki.- Au! - wrzasnął tygrysek, uszczypnięty ogromnym dziobem.
    - Pomocy!
    - Posłuchajcie, jak głośno potrafi ryczeć nasz tygrysek! - zawołały króliczki, podskakując na półce.
    - Wydaje mi się, że to wcale nie jest triumfalny ryk - powiedział słoń.
    Wszystkie maskotki wspięły się na parapet okna.
    - Pomocy!!! - wołał w ogródku tygrysek, tarmoszony przez sroki.
    - Wietrze, ratuj tygryska! - poprosiły maskotki.
    - No cóż, dobrze, ale robię to doprawdy niechętnie! - zaszumiał wiatr.
    Schwycił tygryska i przyniósł na parapet okna.
    - Tak się cieszę, że was widzę! - wyszeptał tygrysek. - Może się pobawimy?
     
  4. Rozmowa na temat obejrzanego teatrzyku:
     
    - Jakie zwierzęta występowały w przedstawieniu?
    - Jakie pragnienie miał tygrysek?
    - W jaki sposób tygrysek rozmawiał ze zwierzątkami?
    - Jak się one czuły?
    - Czy można wyrażać swoją złość tak jak to zrobił tygrysek?
    - Kim okazały się zwierzątka prosząc o pomoc wiatr?
    - Co zrozumiał tygrysek?
     
  5. Jak radzę sobie z negatywnymi emocjami - metoda burza mózgów.
     
    Dzieci podają przykłady różnych rozwiązań zaczerpniętych z własnych doświadczeń bądź z literatury.
     
  6. Orkiestra
     
    Nauczycielka rozdaje dzieciom instrumenty perkusyjne. Ich zadanie polega na wyrażeniu swoich emocji przy pomocy instrumentów w takich sytuacjach jak:
    - Usypianie maluszka.
    - Kłótnia z koleżanką.
    - Słuchanie śpiewu ptaków.
    - Krzyk dziecka.
     
  7. Wspólne zaśpiewanie "Piosenki"
     
    "Piosenka"
    Gdy szczęśliwy jesteś, krzyknij głośno - hura!
    Gdy szczęśliwy jesteś, krzyknij głośno - hura!
     
    Możesz wszystkim to pokazać
    Uczuć swych nie musisz kryć.
    Gdy szczęśliwy jesteś, krzyknij - hura!
     
    Gdy przeżywasz radość, gwiżdż sobie piosenkę - fiu, fiu!
    Gdy przeżywasz radość, gwiżdż sobie piosenkę - fiu, fiu!
     
    Możesz wszystkim...
     
    A gdy czujesz, że ci smutno, popłacz nieco - hlip, hlip!
    A gdy czujesz, że ci smutno, popłacz nieco - hlip, hlip!
     
    Możesz wszystkim...
     
    Gdy piosenka się podoba, klaszczemy razem - klap, klap!
    Gdy piosenka się podoba, klaszczemy razem - klap, klap!

W krainie radości

PRAWO DO RADOŚCI
  1. Scenki dramowe
     
    Dzieci zostają podzielone na kilka grup. Każda z nich otrzymuje zadanie polegające na wymyśleniu i przedstawieniu krótkiej historyjki na podany przez nauczyciela temat np :
    - Prezenty gwiazdkowe.
    - Przyjęcie urodzinowe.
    - Pobyt w wesołym miasteczku.
     
  2. Rozmowa na temat uczuć jakie im towarzyszyły podczas odgrywania tych scenek.
     
  3. Wysłuchanie "Bajki o uśmiechach" Andrzeja Niedźwiedzia i Natalii Usenko
     
    "Bajka o uśmiechach"

    Pewnego ranka Kuba wybierał się na spacer.
    - Weźmiesz ze sobą kanapki? - spytała mama.
    - Nie - powiedział Kuba. - Są za ciężkie.
    - To weź kilka uśmiechów - powiedziała mama. - Zawinę ci je w papier. Są leciutkie.
    I mama włożyła Kubusiowi uśmiechy do kieszeni.
    - Dziękuję! - powiedział Kuba i pobiegł na podwórko.
    Przy piaskownicy siedział piesek Pucek i warczał jak traktor:
    - R-r-r-r...
    Dzieci bały się podejść do piasku
    - Masz, Pucku! - powiedział Kuba i dał pieskowi jeden z uśmiechów mamy. Pucek bardzo się ucieszył i więcej nie warczał.
    Kuba chciał pozjeżdżać, ale siedział tam właśnie duży chłopak.
    Bawił się w czołg i nikogo nie wpuszczał.
    - Masz! - powiedział Kuba i dał chłopakowi uśmiech.
    - Ho, ho! Dziękuję - powiedział chłopak.
    Zwolnił zjeżdżalnię i pobiegł się bawić z kolegami.
    Kuba zjechał kilka razy i nagle zobaczył małą dziewczynkę, która płakała na schodach.
    - Nie płacz! - powiedział Kuba.
    Wyjął z kieszeni ostatni uśmiech, który dostał od mamy, i dał dziewczynce. Mała od razu przestała płakać.
    - A dla mnie? A dla mnie? - zawołały dzieci ze wszystkich stron.
    Kuba sprawdził w kieszeniach, ale nie zostało w nich nic. Bardzo się zmartwił i pobiegł do domu.
    - Mamo! - zawołał. - oddałem wszystkie twoje uśmiechy! I co ja teraz zrobię?
    A mama przytuliła Kubę mocno i powiedziała: - Nie martw się. Mam dla ciebie tyle uśmiechów, że starczy na sto lat. A może i na sto pięćdziesiąt.
     
  4. Analiza treści bajki
     
    - O kim była bajka?
    - Co dała mama Kubie zamiast śniadania?
    - Komu podarował uśmiechy chłopiec?
    - Na czym polegała ich czarodziejska moc?
    - Skąd mama brała uśmiechy?
    - Co może zdziałać uśmiech?
     
  5. Skojarzenia
     
    Z czym kojarzy ci się uśmiech? Nauczyciel rozdaje kartki papieru, na których dzieci rysują swoje skojarzenia w formie małych piktogramów dookoła obrazka wyjściowego.
     
  6. Dzielenie się swoimi skojarzeniami.
     
  7. Zapoznanie ze słowem optymista w oparciu o wiersz "Co to znaczy być optymistą?" M. Bartkowicza
     
    "Co to znaczy być optymistą?"
    - Wróbelku, czemu tak skaczesz?
    Czy ty umiesz inaczej?
    - Umiem, lecz skaczę z radości,
    bo dziś wybieram się w gości.
    - A wczoraj czemu skakałeś?
    - Z radości, że gości miałem.
    - Przedwczoraj też byłeś radosny!
    - Powodu nadejścia wiosny.
    - Cieszyłeś się w środku zimy!
    - Bo w zimie mam imieniny.
    - Jesienią skakałeś jak zając!
    - Bo lubię, jak liście spadają.
    - Skakałeś też lato całe!
    - Bo w lecie wakacje miałem.
    - Jak widać, raduje cię wszystko.
    - Bo jestem optymistą

     
  8. Taniec radości.
     
    Przy wesołej, skocznej muzyce dzieci tańczą wymyślony przez siebie taniec radości.

W krainie odmienności

PRAWO DO SWOBODY WYRAŻANIA SWOJEGO ZDANIA
  1. Lista podobieństw
     
    Zabawa ruchowa - dzieci stoją naokoło rozłożonego z długiej liny koła.
    Nauczycielka prowadzi zabawę mówiąc:
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które lubią świętować swoje urodziny (dzieci wskakują a następnie wyskakują)
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które chodzą do grupy starszaków.
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które lubią chodzić na plac zabaw.
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które mają dwie rączki i dwie nogi.
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które lubią się bawić.
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które lubią dostawać prezenty.
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które lubią mieć dobrych kolegów.
    - Do środka koła wskakują te dzieci, które lubią się śmiać.
     
  2. Omówienie podobieństw
     
    Nauczycielka zachęca dzieci, aby przyjrzały się sobie i porozmawiały o tym, w czym są jeszcze do siebie podobne.
     
  3. Autoportrety
     
    Nauczycielka proponuje dzieciom, aby namalowały swoje autoportrety.
    Prace są anonimowe. Wystawa prac - dzieci próbują rozpoznawać innych i odpowiedzieć, co ich od siebie różni.
     
  4. Wysłuchanie opowiadania pt "Rzeczy oczywiste" Laury Łącz
     
    "Rzeczy oczywiste"

    Ten Waldek naprawdę jest dziwny. Zawsze wymyśli coś takiego, że nie wiadomo - śmiać się czy płakać.
    Niedawno pani kazała nam narysować zimę. Temat łatwy i przyjemny.
    Wszyscy zabrali się ochoczo do pracy. Waldek też wyjął blok, farby, spoglądał w okno, myślał...ale ostatecznie oddał pani pustą kartkę.
    - Co to jest, Wandziu? Nie zdążyłeś?
    - Przecież to jest świat, cały pokryty śniegiem! Nie widać?
    Pani wzniosła oczy do góry i tylko westchnęła głęboko.
    - W domu narysujcie siebie, wykonujących w przyszłości wymarzony zawód.
    Na następne zajęcia przynieśliśmy fajne rysunki. Na moim było: "Lekarz bada pacjenta w szpitalu", a na rysunku Jacka, z którym siedzę: "Piekarz wyjmuje chleb z pieca".
    Kiedy pani wzięła do ręki pracę Waldka, aż otworzyła usta i poruszała nimi jak karp chwytający powietrze. Długo patrzyła, w końcu spytała zbolałym głosem:
    - A co to znowu ma być? - i pokazała całej klasie czarną kartkę, na której widać było tylko... oczy.
    - To ja, jako kominiarz pracujący w kominie. Gdybym akurat się uśmiechał, narysowałbym jeszcze białe zęby, ale tu mam oczywiście usta zamknięte - wyjaśnił Waldek najpoważniej w świecie.
    Oj, nie po raz pierwszy pękaliśmy ze śmiechu! Nawet pani razem z nami, trzymając się za głowę.
    - Przecież to piękny, potrzebny zawód - dziwił się Waldek, nic nie rozumiejąc.
    - A co dziś rysujemy?
    - Dzisiejszy temat brzmi: "Moja klasa" - powiedziała pani, kiedy wszyscy umilkli.
    Spoglądałem od czasu do czasu na Waldka, który siedział sam, w ostatniej ławce, ale wydawało mi się, że tym razem maluje normalnie.
    Wcale nie jedną farbą a wszystkimi, jakie miał.
    Pani zbierała nasze prace, powtarzając często: "bardzo ładnie, bardzo ładnie...". Dopiero przy Waldku, jak zwykle, zamilkła. Podniosła kartkę, a my odwróciliśmy się w tamtą stronę i znowu w pierwszej chwili nas zatkało. Caluteńki papier zapisany był różnokolorowymi słowami:
    - Cha, cha, chi, chi, cha, cha, chi, chi,...
    - Bo wy się zawsze ze mnie śmiejecie... - zaczął Waldek.
    - Dlaczego to takie kolorowe? - wyrwało mi się.
    - Bo was wszystkich, bez wyjątku, bardzo lubię. Panią też - uśmiechnął się nasz kolega. Wcale nie przeszkadza mi to, że się wyśmiewacie, ale to, że stale muszę się tłumaczyć z tak oczywistych rzeczy - westchnął.
     
  5. Rozmowa na temat opowiadania
     
    - Dlaczego dzieci śmiały się z Waldka?
    - Jak wyglądały prace innych dzieci?
    - Co myślisz o postępowaniu Waldka i jego kolegów.
    - Czy można się z kogoś wyśmiewać jeśli wygląda, myśli lub ma inne zdanie?
     
  6. Czy na pewno myślimy tak samo?
     
    Nauczycielka rozdaje dzieciom 5 małych karteczek. Prosi aby nie wzorowały się na pomysłach kolegów i narysowały lub jeśli potrafią napisały.
    Z czym kojarzy ci się:
    - dywan,
    - piasek,
    - kwiat,
    - kolor czarny,
    - ryba.
     
  7. Dokonanie wspólnego podsumowania na dywanie
     
    Zwrócenie uwagi na różnorodność skojarzeń.
               
     
 
Strona główna Opinie W sieci Downloads Publikacje E-learning E-sklep O stronie