Materiały dla uczniów chcących pracować nad swoim pisaniem i czytaniem
Przez chwilę POMYŚL O SOBIE. Jaki jesteś? Czy chcesz pracować nad swoim pisaniem i czytaniem? Czy potrafisz się zdobyć na cierpliwość i systematyczność? Ci, o których się mówi: słomiany ogień, najprawdopodobniej szybko się zniechęcą i nie osiągną widocznej poprawy, gdyż ćwiczenia mogą potrwać parę miesięcy, niekiedy nawet parę lat. Czyli w tej sprawie należy być upartym jak osioł, i nie popadać w panikę, jeśli nie od razu będą efekty.
Zapamiętaj: CHĘĆ + UPÓR + SYSTEMATYCZNOŚĆ = EFEKT
Bez SOJUSZNIKÓW ani rusz! Najlepiej, jeśli twoimi sojusznikami będą: reedukator z poradni wychowawczo-zawodowej (można się zgłosić nawet bez skierowania ze szkoły), pani od polskiego (nauczyciel naprawdę może być zainteresowany postępami ucznia!) i mama (albo ktoś z domowników, kto nie robi błędów i nie będzie ci dokuczał). Sojuszników cechuje cierpliwość równa twojemu uporowi: powinni działać w ścisłym porozumieniu. Reedukator będzie razem z tobą sprawdzał LISTĘ BŁĘDÓW, podpowiadał ćwiczenia i cieszył się z każdego osiągnięcia. Pani od polskiego częściej zajrzy do twojego zeszytu i uważniej będzie słuchała twoich wypowiedzi. Mama co wieczór będzie urządzać polowanie ołówkiem na byki. Wyjaśnię trochę później, po co.
Musisz mieć NIEZBĘDNIKI, czyli przedmioty, które umożliwią ci pracę:
- słownik ortograficzny,
- zeszyt sześćdziesięciokartkowy w kratkę,
- długopis,
- flamaster - w takim kolorze, jaki lubisz najbardziej. Musi się różnić od koloru długopisu. Odradzam czarny, (bo smutny) i żółty, (bo rozprasza),
- korektor (buteleczka z białą farbą i pędzelkiem - używają tego maszynistki),
- niezbyt twardy ołówek (dla mamy),
- dobra gumka,
- książki do ćwiczeń.
Systematycznie prowadź LISTĘ BŁĘDÓW. Robi się to tak:
Mama ołówkiem przekreśla błędy w zeszycie od polskiego. Za błąd uważa się także literę-bazgroł.
Korektorem zamalowujesz błędnie użyta literę (lub litery) w jednym wyrazie.
Odszukujesz w słowniku ortograficznym wyraz, który napisałeś błędnie. Podkreślasz go kolorowym flamastrem. Podkreślasz również wszystkie wyrazy pokrewne. Uwaga: jeśli w słowniku nie ma "twojego" wyrazu lub jest w innej formie niż w twoim zeszycie - wpisujesz go do słownika, oczywiście bez błędu i podkreślasz kolorem.
Teraz wpisujesz wyraz (poprawnie!) na listę błędów do tego służy specjalny zeszyt w kratkę - patrz NIEZBĘDNIKI). Kolorem wzmacniasz tę literę, którą poprzednio napisałeś źle.
Napracowałeś się? To w nagrodę możesz, patrząc na wyraz z listy błędów, wpisać długopisem w zeszycie do polskiego na zamalowanym miejscu prawidłowa literę.
Jeśli poprawiłeś wszystkie błędy - wytrzyj ślady ołówka. Jest ładniej, prawda? A teraz coś, co i tak prawdopodobnie lubisz robić. Staraj się ROZWIĄZYWAĆ JAK NAJWIĘCEJ REBUSÓW, KRZYŻÓWEK I SZARAD. Potrójna korzyść!
|