Działa tylko w IE - sorry!    
     

Krzyk o świcie

mgr Maria Olejarczuk


Scenariusz poetyckiego apelu poświęconego pamięci żołnierzy ofiar Katynia
z okazji Święta Patrona Szkoły gen. Mieczysława Smorawińskiego

                                        "Pamięć nie dała się zgładzić"

W scenariuszu wykorzystano materiały pochodzące z następujących źródeł:

  1. "Krzyk o świcie. Katyń w poezji". Wybór: Alicja Patey-Grabowska, Stefan Melak. Biblioteczka Katyńska, Warszawa 1989.
  2. "Katyń w literaturze. Międzynarodowa antologia poezji, dramatu i prozy". Opracował: Jerzy R. Krzyżanowski. Norbertinum, Lublin 1995.
  3. Adam Solski: "Pamiętnik znaleziony w Katyniu". Warszawa 1989.
  4. Fragmenty prac nagrodzonych na konkursie "Katyń-Golgota Wschodu".
  5. Podkład muzyczny stanowią utwory: J. S. Bach: "Aria na strunie G", Charles Gounod: "Ave Maria" (mogą być inne utwory zbliżone w swojej wymowie do tekstów poetyckich).

Czas trwania programu: ok. 30 min.

Uroczystość ma miejsce 30 kwietnia przed budynkiem szkoły, w tle popiersie Patrona. Wcześniej odbywa się przekazanie sztandaru młodszym rocznikom. Odczytany jest również apel poległych przy dźwiękach werbli.

 
NARRATOR
 
Nadszedł rok 1939. Wybuchła II wojna światowa. Żołnierze polscy ze śpiewem na ustach szli Ojczyźnie służyć.
Ale to nie była wojenka jak w piosence.
Rzeczywistość była inna a dla wielu żołnierzy i oficerów polskich wprost okrutna i nieludzka.
Wiosna 1940 roku
zdrada, niewola, bestialski mord
- Golgota Wschodu.
 
CHŁOPIEC I
 
W dalekiej stronie, w lesie zielonym smoleńskim
otwarła ziemia usta milczące, ziemia rozdarła serce...
 
Słuchajcie nieba, morza i lądy!
Bije godzina, nadchodzą sądy,
bomby im grają... spiżowe trąby.
 
Ostatnia dziejów wznosi się Karta,
Rola umarłych na sąd otwarta,
Bies, biesa wzywa... czar ściga czarta.
 
Wicher człowiecze prochy rozmiata,
Patrz! O to lico na sądzie świata,
Przed trybunały kat pozwał kata.
 
W dalekiej stronie, w lesie zielonym smoleńskim
Ziemia zadrżała, ziemia wydała, ziemia truchleje i jęczy.
 
DZIEWCZYNA I
 
O Boże...!
Najpierw jechali długo,
Wieziono ich wiosenną szarugą
...Ilu ich było? Dwa? Pięć? Osiem? Dwanaście tysięcy?...
Pamiętamy ich zbrojnych i hojnych, pamiętamy młodziutkich przed wojną...
O Boże... Nie myśleć więcej.
...A jednak...
O czym myślał, zanim umierał
Za szeregiem walących się szereg?
Będziemy kiedyś wiedzieli,
Skoro już wyszli spod ziemi.
 
Pojawia się duch oficera polskiego, zamordowany w Katyniu. Ubrany w strój żołnierski, na głowie ma rogatywkę.
 
OFICER POLSKI
 
To już 64 lata upłynęły od kiedy wszyscy zaznaliśmy jak wielkim okrucieństwem może obdarzyć człowieka drugi człowiek.
 
Pojawia się kobieta z chustą w kwiaty na ramionach, w ręku trzyma stare fotografie i listy.
Siada przy stoliku, na którym stoi lampa, a obok stare fotografie.
 
KOBIETA
 
Czekaliśmy na Ciebie... a najgorsza była ta niepewność. Najpierw - czy żyjesz, czy żyjecie... A gdy odkryto ku naszemu przerażeniu masowe groby - kto był mordercą? Kot był sprawcą zbrodni? Kogo obwiniać, na kogo wylać bezgraniczny żal?
 
Pojawia się duch oficera NKWD, ubrany w czarną skórzaną kurtkę.
 
OFICER NKWD
 
Tak, wiem, to ja. To my. Po długim milczeniu Rosja przyznała się do zbrodni. Jak łatwo najpierw zrobić coś złego, a potem przyznać się do winy. Po tylu latach zdałem sobie sprawę, jak wielki był ból osób oczekujących na jakąkolwiek wiadomość od ojca, męża, syna... jak straszne były te miesiące niepewności.
 
Wybrany podkład muzyczny.
 
NARRATOR
 
Z notatek dr Dobiesława Jakubowicz, nauczyciela z Tarnowskich Gór, wziętego do niewoli pod Włodzimierzem Wołyńskim 23 września 1939 roku, przewiezionego przez Szepietówkę, Kijów, Starobielsk, Tiotkino do Kozielska
3 listopada 1939 roku.
Zapiski z kwietnia 1940...
 
CHŁOPIEC II
 
7 IV 1940 Wywożą dziś znowu. Miałem brzydki sen, Marysieńko. Było rano dziś nabożeństwo u nas.
8 IV 1940 Wywożą - Marysieńko moja kochana, żebym mógł Ci dać znać, że też wyjadę i tak pragnę listu do Ciebie.
 
CHŁOPIEC III
 
13 IV 1940 Przerwa. Tak bym Cię chciał kochanie zobaczyć i Bożenkę lub choć list dostać, już tyle czasu nie mam żadnej wiadomości od Ciebie, skarbie mój.
21 IV 1940 Dziś po południu mnie zabrano - po rewizji - w samochodzie do bocznicy kolejowej - do więziennych wagonów, przedział 15 ludzi za kratami.
 
CHŁOPIEC IV
 
7 IV 1940 kpt. Józef Trepiak
Dzień słoneczny, bez wiatru, cieplejszy. Wysłano 3 generałów - Minkiewicza, Smorawińskiego, Bohatyrewicza oraz ok. 120 oficerów wyższych stopni.
Zmiana podkładu muzycznego.
 
DZIEWCZYNA II
 
Katyń, Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk
wiele rodzin do dziś nie może zamieszkać w tej rozpaczy
potwierdzonej londyńską listą
są przy nich resztki świadectw
medalik fotografia papierośnica
z kulą w głowie
świadczą przeciw kłamliwym wyrokom
po drugiej stronie ciszy
 
DZIEWCZYNA III
 
"Spuścizna z Katynia"
Koperta nr 01
Lista PCK NO1 - Smorawiński Mieczysław, gen. Brygady.
W kopercie znaleziono:
 
CHŁOPIEC I
 
Legitymacja osobista NR 2672 wydana przez Dowódcę Okręgu Korpusu Nr V w Krakowie dn. 16.12.1927 roku na nazwisko Smorawiński Mieczysław
 
DZIEWCZYNA I
 
Legitymacja do orderu wojennego "Virtuti Militari" nr 2948.
 
CHŁOPIEC II
 
Medalik srebrny z wizerunkiem Serca Pana Jezusa, na odwrocie Matka Szkaplerzna.
 
DZIEWCZYNA II
 
Pierścionek złoty z brylantem.
 
CHŁOPIEC III
 
Mała figurka słonia z masy w kolorze żółtawym, w formie wisiorka.
 
DZIEWCZYNA III
 
Polska moneta pięciozłotowa z roku 1939 z płaskorzeźbą głowy marszałka Piłsudskiego.
 
CHŁOPIEC IV
 
Papierośnica srebrna, która jest niewątpliwie własnością gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego.
 
Zmiana podkładu muzycznego
 
NARRATOR
 
Mijały dni, tygodnie, miesiące - a oni nie wracali. Od wiosny 1940 roku spoczywali w katyńskim lesie. Niech Golgota Wschodu, miejsce śmierci niewinnych ludzi nigdy nie zostanie przez nas zapomniane "Jeżeli zapomnę o nich, ty Boże na niebie zapomnij o mnie".
 
Pojawia się duch oficera NKWD.
 
OFICER NKWD
 
Gdyby Związek Radziecki od razu przyznał się do winy, z pewnością oszczędziłby ludziom wiele cierpienia.
 
Pojawia się duch oficera polskiego.
 
OFICER POLSKI
 
Zbrodni, której dokonano na mnie i tysiącach innych Polaków nie da się cofnąć, nie zmienimy biegu wydarzeń. Ale pamiętając o tym strasznym wydarzeniu, mówić o nim można zapobiec popełnieniu czynów podobnych temu, których miał miejsce w ten jasny, słoneczny dzień...
 
Chłopcy w trakcie recytacji dziewcząt zapalają znicze i stawiają je przed sobą.
 
DZIEWCZYNA I
 
Tej nocy zgładzono wolność
w katyńskim lesie...
Zdradzieckim strzałem w czaszkę
pokwitowano wrzesień...
Związano do tyłu ręce
by w obecności kata
Nie mogły wznieść się błagania
do Boga i do świata.
 
DZIEWCZYNA II
 
Tej nocy zgładzono prawdę
w katyńskim lesie...
Bo nawet wiatr, co był świadkiem
po świecie jej nie rozniesie...
Bo tylko księżyc - niemowa
Płynąc nad smutną mogiłą,
Mógł wyjawić światu
jak to naprawdę było
 
DZIEWCZYNA III
 
I tylko pamięć została
Po tej katyńskiej nocy...
Pamięć nie dała się zabić
Nie chciała ulec przemocy.
I woła o sprawiedliwość
i prawdę po świecie niesie...
Prawdę o jeńców tysiącach
Zgładzonych w katyńskim lesie.
 
KOBIETA
 
Została po nich tylko pamięć
zraniona,
pobita,
zgładzona.
Pamięć z grobowej tabliczki
żołnierską krwią zaznaczona.
 
Zostało tylko wspomnienie
nieczułe,
zamknięte,
znudzone.
Zostało rodzinne serce
wojenną pieśnią strudzone.
 
Może jeszcze żal został
dokument w papierach i aktach
i miłość do Ojczyzny
spisana w hymnu taktach.
 
Scena finałowa. Chłopcy podnoszą znicze, dziewczęta trzymają w ręce czerwone róże. Na tle utworu muzycznego i tekstu poetyckiego kolejno składają kwiaty i stawiają palące się znicze przed popiersiem Patrona gen. Mieczysława Smorawińskiego. Na ostatnie słowa wiersza wszyscy pochylają głowy.
 
CHŁOPIEC
 
Przyszliśmy do Was tu,
Złożyć u Waszych stóp
Rozkwitłe pąki.
W pamięci naszej jest
Wasza żołnierska cześć
I Wasza męka!
 
Pragnieniem naszym
Oddać Wam chwałę
Ugiąć kolana
W tym miejscu krwawym.
 
W katyńskim lesie
Szumią Wam brzozy
I odpoczynek
Daj wieczny Boże!
/Pochylają głowy/
 
W katyńskim lesie
Wschodzą Wam zorze
Wieczny spoczynek
Daj dobry Boże!
/Pochylają głowy, po chwili w skupieniu schodzą ze sceny/