Scenariusz apelu Rok szkolny 2000/2001- Narrator:
- Władysław Broniewski urodził się w Płocku w 1897 roku. Dzieciństwo i młodość spędził w rodzinnym mieście. Atmosfera środowiska, a zwłaszcza patriotyczne tradycje powstańcze wycisnęły trwały ślad w Jego umyśle.
- Wybuch pierwszej wojny światowej spotęgował wyniesione z domu i szkoły przekonania. Broniewski, uczestnik ruchu niepodległościowego (m. in. należał do Związku Strzeleckiego), opuszcza VII klasę gimnazjum i wstępuje do Legionów. Walczył na Wołyniu (po odmowie przysięgi na wierność Austrii zostaje internowany w obozie w Szczypiornie).
- Był wówczas przekonanym zwolennikiem Piłsudskiego.
-
-
- Wiersz "Młodość" z tomiku "Wiatraki"
-
- Roztapiała się młodość brudnym, mokrym śniegiem,
- dławiły dni pochmurne, jak robactwo żarły,
- i już mi chłodne były jesienne noclegi,
- i z umarłymi byłem, sam na pół umarły...
-
- hej, czarna artylerio, ostatni raz wystrzel
- okropnym, ślepym słońcem nad ziemią nieżywą,
- chluśnij we mnie wulkanów żużlem i żelazem,
- niech trajektoria tęczy na pół mnie rozetnie,
- niech groby oceanów pochłoną mnie - razem
- z pękniętym, głupim sercem - siedemnastoletnim.
-
- Narrator:
- Po odzyskaniu niepodległości poeta nadal pozostaje w wojsku. W 1920 roku bierze udział w wojnie polsko-radzieckiej. Wówczas właśnie rozpoczęła się Jego ideowa i światopoglądowa ewolucja, nie pozbawiona dramatycznych napięć, rozbieżnych poszukiwań i wyborów.
- Doświadczenia wojenne legły u podstaw kształtujących się poglądów Broniewskiego: początkowo pacyfistycznych, później coraz radykalniejszych. Oddala się od legionowych towarzyszy broni, dostrzegając w ich działalności zdradę ideałów.
-
-
- "Soldat inconnu"
-
- Byłem zwyczajnym żołnierzem.
- Nipotrzebne nikomu nazwisko.
- Trup, ziemi wydarty leżę
- przygnieciony ulicą paryską.
- Rzucili na mnie sztandary,
- by nie widzieć śladu od kuli.
- Nakryli pierś trotuarem,
- twardym kamieniem ulic.
-
- Narrator 3:
- Niezłomność, heroizm, tragizm, zawiedzione nadzieje, daremność krwi przelanej i niezliczonych ofiar to powtarzająca się nuta w twórczości Broniewskiego - poety, żołnierza, bojownika, odznaczonego Virtuti-Militari i trzema krzyżami walecznych.
-
- Narrator 4:
- W 1939 roku Broniewski ochotniczo wstąpił do wojska, po klęsce wrześniowej, podobnie jak wielu innych twórców, znalazł się we Lwowie przejętym wówczas przez władze radzieckie. Tutaj też wskutek prowokacji zostaje aresztowany przez NKWD i uwięziony, oskarżony o bliskie związki z władzami sanacyjnymi oraz o nacjonalizm. Był wówczas jedynym intelektualistą polskim we Lwowie, który odmówił podpisania dokumentu pieczętującego upadek i rozbiór Polski. Przeciwstawienie się kłamstwu i zdradzie przypłacił niewolą.
- Broniewski nigdy, mimo wielorakich nacisków nie wstąpił do partii. Z rosyjskim komunizmem walczył z bronią w ręku, a uwięziony pisał po rosyjsku antykomunistyczne wiersze, pisał również do żony i córki.
-
-
- "List z więzienia"
-
- Córeczko miła, ja z więzienia
- do ciebie piszę list.
- To nic, córeczko, nic, że ciężko
- za ciosem spada cios:
- bo dziś Pielgrzymów jam rówieśnik,
- Wygnańców depczę ślad
- i muszę donieść ciężar pieśni
- na tamten brzeg mych lat.
-
- Narrator 1:
- Więzienie opuścił w 1941 roku. Broniewski, dla którego walka z hitlerowskimi Niemcami była najwyższym nakazem chwili, wstępuje do Armii gen. Andersa. Wraz z nią przebywa kolejno w Syrii, Palestynie, a pod koniec wojny w Angli.
-
-
- "Via Dolorosa"
-
- Jerozolimskie kamienie,
- jerozolimskie wieki...
- To tu na kosmicznej scenie,
- tragedią dziejów dalekich
- działo się, zapodziało
- w lat i wydarzeń tłumie:
- "słowo ciałem się stało" -
- słowo trafiło do sumień...
- Nie przyszedłem tu szukać Boga.
- Ja jestem żołnierz piechoty!
- Ja wiem, że jedyna droga do Polski
- - to droga Golgoty.
-
- Ja nie chcę Palestyny,
- Syrii, Iraku, Egiptu,
- od cyprysów wolę kaliny,
- wolę brzozę niż eukaliptus.
- Sosny tutejsze - nie te
- kwiaty tutejsze - nie tamte.
-
- Ja chcę kiedyś na Żoliborzu...
- choćby na krótko...
- Jeśli nie -
- nad Śródziemnym Morzem
- zdechnę ze smutku.
-
- Narrator 2:
- Po wojnie poeta powraca do kraju, tutaj zastaje ciężko chorą żonę, która wkrótce umiera.
-
-
- "Żona" z tomiku "Drzewo rozpaczające"
-
- Obłoki obłąkane,
- kolory pokłócone,
- drzewo przed oknem złamane
- i - widze żonę.
- Pięć lat tułaczki, więzienia,
- ona - Oświęcim...
- Jakże gorzki ten na dowidzenia
- wiersz o "świętej pamieci"
-
- Narrator 3:
- Ze względu na złożoność życiowej i poetyckiej drogi (romantyk, legionista, socjalista i więzień NKWD, piewca Stalina i krytyk totalitaryzmu), Jego twórczość można podzielić na kilka faz.
- 1 - to lata międzywojennego dwudziestolecia, okres poszukiwań, to tomiki "Dymy nad
miastem", "Troska i pieśń", "Krzyk ostateczny"- 2 - to czas wojny zapoczątkowany wierszem-wezwaniem "Bagnet na broń" twórczość
o wymowie patriotycznej - w tym czasie powstają przez lata przemilczane wiersze skierowane przeciw represjom stalinowskim.- 3 - to próba włączenia sie, po powrocie do kraju w nurt powojennych przemian ustrojowych,
pochwała pracy i odbudowy kraju.- Ostatnia faza twórczości to okres pełen wahań i rozczarowań, poeta próbuje dokonać syntezy swych życiowych i poetyckich doświadczeń.
- Nowy tragiczno-liryczny ton przynosi przede wszystkim cykl osobistych wierszy "Anka", porównywany z trenami Kochanowskiego, a poświęcony tragicznie zmarłej córce.
-
-
- .................................................................
-
- Aniu, mówię na głos, ale cichutko, bo tak mi lepiej,
- żeby się myśl najczulsza nie umknęła,
- Aniu, już prawie rok idę, jak idą ślepi,
- za tobą, któraś mi umknęła.
- Zawsze pierwsza choć nieżyjąca,
- choć taka na pozór daleka,
- jedyna spośród tysiąca,
- a ojciec czeka...
-
- Zakończenie:
- Starzeję się jak płocki dąb,
- Silny podobnie, z czasem i losem ząb za ząb.
- I ostał się pień nagi
- Nad nim zamieci kłąb.
- Odwagi!
- A ów dąb - "płocki dąb" - często wspominany przez Broniewskiego dziś jeszcze szumi na podwórku rodzinnego domu poety. Gdy znajdziesz się kiedyś w Płocku to nie omiń tego domu. I wsłuchaj się w szelest liści starego dębu. On chyba szumi z żalu za swoim przyjacielem poetą, który jemu wyszeptywał swoje pierwsze wiersze, od niego czerpał siłę, a on uczył go miłości do ziemi rodzinnej.
|
|