OSOBY WYSTĘPUJĄCE:- NARRATOR osoba opowiadająca i komentująca wydarzenia
- DETEKTYW szary płaszcz, okulary, wydatny nos, akcesoria (lupa, laptop, komórka, lizak), znajduje ślady pozostawione w muzeum
- WŁAŚCICIEL KLEJNOTÓW dostojny starszy pan, garnitur, wystające banknoty z kieszeni, wypchany portfel
- ŻONA WŁAŚCICIELA kobieta dystyngowana, wystrojona, kochająca wszelkie klejnoty
- BIEGAJĄCY TŁUM ludzie z gazetami
-
- Narrator przechodzi przez scenę, pokazując kartkę z napisem: MUZEUM.
- Na scenie (sala muzealna) znajdują się klejnoty. Jest noc. Do sali wchodzi postać ubrana na czarno (muzyka).
- Zabiera klejnoty i ucieka.
- Poranek, następnego dnia. Biegający ludzie z gazetami. Narrator zabiera jednemu z nich gazetę i czyta:
-
- NARRATOR:
- Od wielu miesięcy wszyscy oczekiwali zaprezentowania największych brylantów świata.
- Prezentacja miała odbyć się dziś. Niestety, ubiegłej nocy skradziono eksponaty.
- Co robić? Kogo prosić o pomoc?
-
- Na scenie pojawia się właściciel klejnotów i zastanawia się, co począć.
- Wykonuje czynności, o których czyta narrator.
-
- Właściciel brylantów zastanawia się, co robić, postanawia wynająć detektywa wszechczasów - Maksymiliana Wszędobylskiego. Już miał podnieść słuchawkę, by zadzwonić, gdy w drzwiach stanął on... (chwila przerwy)
- Maks (groźne spojrzenie detektywa) (przepraszam) Maksymilian Wszędobylski.
- Jego okazała postać i przenikliwe spojrzenie na wszystkich robiło niesamowite wrażenie.
- Cienki orli nos nadawał jego twarzy wyraz czujny i stanowczy.
- Podbródek miał wydatny i kwadratowy, typowy dla ludzi o mocnym charakterze.
- Wszyscy w mieście znali Wszędobylskiego, tworzono legendy, wymieniając jego osiągnięcia. Warto przytoczyć najważniejsze.
-
- Maks (groźne spojrzenie detektywa) (przepraszam) Maksymilian Wszędobylski znalazł zagubioną złotą rączkę, beczkę śmiechu i ostatnią deskę ratunku. Schwytał groźną bandę bobrów, nielegalnie wycinających las nad rzeką.
- Aresztował wiewiórki, które bez opłacenia granicznych podatków przenosiły orzechy z Polski do Niemiec. Ostatnio zatrzymał kreta, podejrzanego o przygotowanie podkopu prowadzącego do altanki na działce. Jako współczesny detektyw, posługuje się najnowocześniejszymi urządzeniami:
- (detektyw po kolei prezentuje rzeczy)
- komputerem, telefon komórkowym, żegluje po Internecie. Nadal jednak ufa swemu niezawodnemu nosowi, który pozwolił mu wywęszyć niejedno przestępstwo.
- Maks (groźne spojrzenie detektywa) (przepraszam) Maksymilian Wszędobylski to detektyw uniwersalny.
- Łączy w sobie tradycję z nowoczesnością. Szary płaszcz, kapelusz, laptop, lupa, komórka i... jak każdy charakterystyczny tropiciel, tak i Wszędobylski ma charakterystyczną rzecz - lizak!
-
- (detektyw chodzi po muzeum, rozgląda się)
- Wszędobylski rozpoczął pracę. Obejrzał salę muzealną,
-
- (spotyka właściciela klejnotów z którym chwilę rozmawia, a potem uważnie mu się przygląda)
- rozmawiał z właścicielem klejnotów,
-
- (detektyw podnosi ślady i uważnie się im przygląda)
- badał znalezione ślady...
-
- (Na scenę wchodzi żona właściciela skarbów).
- Nadszedł czas na spotkanie z żoną właściciela skarbów.
-
- Gdy spotkał się z panią Pelagią odniósł wrażenie, że rozmawia z wielką górą klejnotów.
- Kobieta ubrana jest z przepychem. Ma wiele biżuterii, bogato zdobiony kapelusz...
-
- Po rozmowie Maks (groźne spojrzenie detektywa) (przepraszam) Maksymilian postanowił rozwikłać zagadkę.
- Wydedukował, że kradzieży nie dokonał paser - trudno sprzedać tak gorący towar.
- Ukradł pasjonat!!! chcąc posiadać te skarby.
-
- Detektyw wyciąga żarówkę.
-
- Podejrzenie padło na żonę właściciela,
- (narrator pokazuje list gończy, przedstawiający żonę właściciela)...
- która szybko przyznała się do kradzieży. Pani Pelagia tłumaczyła,
- (kobieta udaje, że się tłumaczy, rozkłada ręce...)
- że chęć posiadania tych skarbów była większa i wzięła górę na rozsądkiem.
-
- (Kobieta kurczowo trzyma klejnoty, nie chce się z nimi rozstać).
- Oddaje niechętnie klejnoty, kurczowo się ich trzyma.
- Wiedziała, że nigdy tych brylantów nie będzie mogła nosić publicznie.
- Bardzo chciała, być podziwiana tak, jak klejnoty.
-
- Muzyka. Biegający tłum z gazetami. Narrator zabiera jedną z gazet i czyta.
-
- NARRATOR:
- Błyskotliwość i spostrzegawczość detektywa Maksymiliana Wszędobylskiego pozwoliły na rozwikłanie zagadki.
- Poszczególne fragmenty układały się jak kawałki puzzli.
- Detektyw jak po nitce zmierzał do rozwiązania.
- Detektyw wszechczasów rozwikłał zagadkę i ukarał winną!
- Rozciągnął swoistą sieć nad osobami zamieszanymi w kradzież.
-
- (Chwila przerwy) Teraz tę sieć należało zwinąć!
- Detektyw zwija kawałki nitki.
|
|