Prawie każdy nauczyciel - wychowawca przeżywa stres przed spotkaniem z rodzicami - "wywiadówką". Nawet najlepiej przygotowane zebranie może się wymknąć spod "kontroli", bo mamy różnych rodziców, o różnych poglądach. Nie sposób przewidzieć wszystkich reakcji i możliwych zachowań. Jestem nauczycielem, ale i też rodzicem. Zarówno nauczyciele, jak i wielu rodziców deklaruje chęć współpracy. Niestety równie wielu jest z tej współpracy niezadowolonych. Przecież i jednym, i drugim zależy na dobru dziecka. Skąd te kłopoty? Głównie biorą się one z rozbieżności celów i wartości. A więc odpowiedź może być prosta - ustalić wspólne cele i wartości. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że: - rodzice wychowują swoje dziecko, a nauczyciel wspiera ich w tym wychowaniu;
- nauczyciel organizuje proces uczenia się, a rodzice ten proces wspierają.
Obie te przesłanki wynikają z wielu dokumentów. Są to: Konstytucja RP i Konwencja Praw Dziecka, określające obowiązki rodziców oraz Karta Nauczyciela i Ustawa o Systemie Oświaty, określająca obowiązki nauczyciela. Wspominam tu o tym, ponieważ większość rodziców uważa, że nauczyciel powinien nie tylko nauczyć, ale i wychować ich dziecko. Ale ani sam nauczyciel, ani sam rodzic nie jest w stanie tego dokonać, dlatego tak ważna jest współpraca. Słownik PWN określa, że "współpraca - to praca wykonywana z kimś w określonym celu według określonych zasad". I wracam do tego, by ustalić te wspólne cele i zasady. Wesprę się w tym miejscu na poglądach znanych i cenionych pedagogów-dydaktyków. Cele współpracy z rodzicami (wg prof. Śliwerskiego): - maksymalizacja potencjału rozwojowego dzieci (zdolności, talenty, zainteresowania, ograniczenia);
- przyczynienie się do stworzenia w placówce i poza nią klimatu radości i satysfakcji (żeby dziecko "chciało chcieć");
- ochrona dzieci w tych sferach, w których istnieją wpływy negatywne;
- poszukiwanie wyjścia z wzajemnej izolacji (w domu i w szkole);
- wspieranie nauczycieli twórczych, pracowitych i rzetelnych w realizacji zadań edukacyjnych;
- wspieranie rodziców w procesie wychowania ich dzieci.
Zasady współpracy określa nam M. Łobocki: - zasada partnerstwa (równość praw w podejmowaniu decyzji dotyczących dziecka);
- zasada pozytywnej motywacji (świadomość celów współpracy, efektów i korzyści z niej wynikających);
- zasada dobrowolności współpracy (zgoda na wspólną realizację wspólnie przyjętych celów);
- zasada jedności oddziaływań (utożsamianie się ze wspólnie podjętymi decyzjami i wspólna ich realizacja);
- zasada zachowania proporcji między rolami (dyrektora, nauczyciela, rodzica, ucznia, czyli kto i za co odpowiada).
Opierając się na ww. celach i zasadach warto pokusić się też o określenie, jakie warunki powinny być stworzone w szkole, aby rodzicom i nauczycielom dobrze się współpracowało. Na podstawie lektury literatury i czasopism pedagogicznych, własnych doświadczeń i rozmów w gronie nauczycieli i rodziców uważam, że powinny być one m.in. takie: - życzliwa atmosfera;
- obustronne zrozumienie,
- rzetelna informacja (pozytywna i negatywna);
- zaufanie i dyskrecja;
- gotowość do wzajemnej pomocy, do wsparcia;
- konsekwencja i cierpliwość (z obu stron);
- wzajemny szacunek i akceptacja;
- skuteczne porozumiewanie się ("Myśl jak mędrcy, mów jak prości ludzie" - Seneka);
- wspólne cele;
- bezpieczeństwo;
- potrzeby i oczekiwania (rodzic musi określić swoje, a nauczyciel swoje potrzeby i oczekiwania).
Ten ostatni warunek jest jednocześnie pierwszym, zanim zaczniemy układać szczegółowe projekty, plany współpracy z rodzicami. W szkole podstawowej nauczyciel jest wychowawcą danej klasy 3 lata, uważam więc, że należy jak najszybciej i wspólnie poznać wzajemne oczekiwania i potrzeby, aby współpraca przebiegała pomyślnie i z satysfakcją dla wszystkich zainteresowanych. |