Działa tylko w IE - sorry!    
     

Autorefleksje osób uzależnionych

mgr Antoni Kamiński


Uzależnienie to tragedia polegająca na tym, że człowiek sam, wbrew instynktowi samozachowawczemu, zwraca się przeciwko sobie i kieruje w stronę śmierci.
J. Mellibruda

Narkomania to choroba braku miłości i poczucia bezpieczeństwa. Braku pewności siebie i pewnych umiejętności, np. organizowania sobie czasu czy poznawania nowych ludzi.

Kiedy rozmawia się z młodzieżą i prosi o wymienienie powodów, które skłaniają do brania, padają takie słowa: to z ciekawości, dla towarzystwa, aby się wyluzować, zapomieć o kłopotach.

Do "zarażenia narkomanią" dochodzi najczęściej w wieku 13-18 lat. Psychologowie mówią wtedy o "kryzysie tożsamości". Kryzys oznacza załamanie się pewnej rzeczywistości. Nastolatek przestaje wierzyć bezkrytycznie w to, co mówią rodzice. Chce sam wszystko sprawdzić na swojej skórze, mieć własne zdanie, poglądy i tajemnice. Okres dorastania to wyprawa w dorosłość. Jeżeli ktoś nie nauczy się, jak radzić sobie w trudnych sprawach, co robić, aby czuć się wartościowym, jak spędzać czas, będzie miał poważne kłopoty w późniejszym czasie.

Od kilku lat mam stały kontakt z młodzieżą uzależnioną. Ludzie ci leczą się w ośrodku dla uzależnionych w pewnym mieście na Śląsku. Przebieg ich choroby, walka z nałogiem i próby powrotu do normalnego życia są pełne trudu i nie zawsze kończą się sukcesem. Podaję dwa przykłady tego, jak przebiegało leczenie w ośrodku i jakie uzyskano efekty.

Jurek l. 16, został przyjęty do ośrodka na podstawie skierowania lekarskiego. Był to jego drugi pobyt w ośrodku psychiatrycznym. Chciał kontynuować leczenie. Jego rodzice są po rozwodzie, mają ograniczone prawa rodzicielskie. Opiekę prawną nad Jurkiem pełni Pogotowie Opiekuńcze. Chłopiec aktualnie nie uczy się. Ma ukończone jedynie 5 klas szkoły podstawowej. Za kradzieże, ucieczki z domu, nierealizowanie obowiązku szkolnego został umieszczony w Pogotowiu Opiekuńczym. Od 13 r. ż. pali papierosy, pije piwo, miał ciągi alkoholowe, od dwóch lat wąchał klej, palił heroinę 2-3 razy dziennie. Po przyjęciu do ośrodka miał obniżony nastrój, był zamknięty w sobie. Nie chciał mówić o osobie, zamyślony i nieobecny. Czasami był agresywny. Bardzo tęsknił za rodziną, która nie przejawiała zainteresowania losem Jurka. Nikt nie telefonował, nie przyjeżdżał na odwiedziny, pomimo zapewnień, że będą w kontakcie. Sytuacja taka bardzo przygnębiała chłopca. W trakcie terapii pełnił różne funkcje sumiennie, z dużym zaangażowaniem. Jurek opuścił ośrodek samowolnie. Wyszedł do szkoły, ale do niej już nie dotarł. Zgłoszono jego zaginięcie na Policji. W trakcie terapii stosowano terapię zbiorową i psychoterapię indywidualną, terapię podtrzymującą. Pacjent opuścił ośrodek bez poprawy. Wskazane jest leczenie w innym ośrodku terapii uzależnień.

Paweł l. 18, został przyjęty na podstawie skierowania lekarskiego z oddziału detoksykacyjnego. W ośrodku leczenia uzależnień przebywał po raz pierwszy. Decyzję o leczeniu podjął samodzielnie, bo chce prowadzić normalne trzeźwe życie. Rodzina jest pełna. Dobra sytuacja materialna. Chłopiec ukończył dwie klasy LO. Nigdy nie był karany. Pali marihuanę, haszysz, zażywał amfetaminę, LSD, Ekstazę. Od 3 lat pali papierosy - 1 paczka na dzień. Pije piwo, wódkę - miał ciągi alkoholowe. Dwa razy przechodził detoksykację. Został przyjęty do ośrodka w dobrym stanie psychicznym, w pogodnym nastroju, dobrym kontakcie werbalnym. Pozytywnie nastawiony do leczenia, po dwóch tygodniach przeszedł kryzys motywacji i chciał opuścić ośrodek. Po rozmowie z ojcem zmienił zdanie. W czasie pierwszej przepustki złamał abstynencję narkotykową. Przyznał się do tego i nastąpił zwrot w leczeniu. Paweł z powodu dużego poczucia wartości swojej osoby nie potrafi przyjmować negatywnych informacji zwrotnych, jest mało asertywny, zamknięty w sobie, przedkłada przyjemności nad obowiązki. Pełnił funkcje w ośrodku dobrze, z zaangażowaniem. W trakcie leczenia wobec pacjenta stosowano interwencję kryzysową, psychoterapię integrującą i indywidualny tok leczenia, terapię grupową. Pracowano nad jego rozwojem duchowym. Paweł w trakcie pobytu w ośrodku przyjął Sakrament Bierzmowania. Rodzice uczestniczyli w grupowej i indywidualnej terapii rodzin. Został wypisany w dobrej kondycji fizycznej, ukierunkowany na dalszą pracę nad swoim rozwojem i trzeźwością. Wypisany jako wyleczony powrócił do domu rodzinnego. Wskazaniem jest kontynuacja nauki w szkole średniej, uczestnictwo w grupie wsparcia dla nastolatków. Wskazany udział całej rodziny w terapii rodzinnej.

Po przeanalizowaniu tylko tych dwóch przypadków nasuwa się refleksja: dlaczego człowiek sięga po narkotyki? Dlaczego spośród tylu możliwości wybiera tę jedyną? Może jest najprostsza, jest w zasięgu ręki, nie wymaga tyle wysiłku.

Branie narkotyków staje się dla niektórych osób, jedynym ze sposobów na uniknięcie lęku i stresu. Niestety, jest to sposób mało skuteczny.

Każdy z nas posiada naturalne zdolności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Narkotyk sprawia, że przestajemy z nich korzystać i tracimy je. Narkotyk uczy nas, że w sytuacji stresowej należy uciekać, że i tak sobie nie poradzimy.

A przecież stres i lęk są czymś naturalnym w naszym życiu i zwykle po jakimś czasie udaje się nam w jakiś sposób im sprostać. Poradzić sobie w sposób naturalny, bez sztucznego "wspomagania". Bez pomocy narkotyku.

         
     
           
Strona główna Opinie W sieci Downloads Publikacje O stronie