Niełatwo jest rodzicom obiektywnie ocenić swoje dziecko, własną rodzinę, swoje postępowanie. Utrudniają to często emocje, uczuciowy stosunek do najbliższych, a także przywiązania do własnych racji. Te właściwości, rozwinięte nadmiernie i się dopuszczające argumentów rozumowych, mogą komplikować i tak trudny proces wychowania dzieci, prowadzić do zbyt subiektywnego spostrzegania jego wyników. Na rezultaty wychowania w rodzinie duży wpływ wywiera osobowość rodziców. Niekorzystne są zwłaszcza takie cechy jak: nieumiejętność obdarzania miłością, niezrównoważenie emocjonalne, niezdolność do opanowywania nastrojów, nadpobudliwość nerwowa, drażliwość wysoka skłonność do dominacji. Wiele niepowodzeń powoduje też niska świadomość pedagogiczna rodziców, postępowanie z dziećmi według wzorców zaczerpniętych z własnego dzieciństwa. Wzory te mają wartość tylko wtedy, gdy stosowane są świadomie i uznane za wartościowe w świetle zdobywanej przez rodziców wiedzy o dziecku, właściwościach i prawach jego rozwoju, o współczesnej młodzieży oraz o zalecanych sposobach postępowania wychowawczego. Wiedza taka pozwala nie tylko dobrze poznawać i rozumieć dziecko, jego problemy, potrzeby i zachowania, ale także pomaga w kierowaniu jego rozwojem, zachęcaniu do pożądanej aktywności, korygowaniu zauważanych nieprawidłowości. Duże znaczenie ma wiedza rodziców o sobie samych, prawidłowa ocena swoich reakcji i zachowań, słabych i mocnych stron, a także chęć doskonalenia własnej osobowości. Im bogatsza osobowość rodziców, pełniejsze ich doświadczenia życiowe, wyższa kultura, tym większe istnieją możliwości właściwego oddziaływania na dziecko. Największe możliwości prawidłowego kształtowania osobowości dziecka maja rodzice silnie, emocjonalnie z nim związani, posiadający umiejętność współdziałania z dzieckiem. Ich postawę cechuje bezwarunkowa akceptacja dziecka i obdarzanie go uczuciem, stałe bezpośrednie i pośrednie zainteresowanie dzieckiem, nastawienie na ciągłe poznawanie dziecka i wspomaganie jego rozwoju, szanowanie jego godności i indywidualności, otaczanie opieką adekwatną do poziomu rozwoju dziecka, dostrzeganie jego różnorodnych potrzeb i rozsądne zaspokajanie, a jednocześnie uczenie dziecka właściwej hierarchii potrzeb, stawianie wymagań dostosowanych do aktualnych możliwości dziecka i wdrażanie go do samowychowania. Do powstania niepowodzeń wychowawczych przyczyniają się zarówno postawy nadmiernie chroniące, jaki i zbyt wymagające czy odtrącające. Nie sprzyjają rozwojowi dziecka i właściwemu jego wychowaniu szczególnie takie postawy jak: unikanie, lekceważenie, obojętność, wrogość, nadopiekuńczość, przesadne uzależnianie dziecka, zaborczość, stawianie wymagań przerastających jego możliwości, niekonsekwencja w postępowaniu, stosowanie brutalnych kar, tłumienie wszelkich emocji dziecka. Wśród niekorzystnych postaw rodziców wobec dzieci dominują: brak związku uczuciowego, nadmierne wymagania, rozpieszczanie. We wszystkich środowiskach społecznych istnieją rodzice, którzy swe stosunki z dziećmi kształtują na płaszczyźnie wyłącznie rzeczowej. Dbają oni o zaspokojenie biologicznych i materialnych potrzeb potomstwa, zapewnienie mu opieki, wyżywienia, rozrywek, miejsca do odrabiania lekcji, ale nie okazują dzieciom uczuć i nie uczą ich wyrażania. Dzieci fizycznie i intelektualnie mogą więc rozwijać się doskonale, ale ich rozwój społeczny i emocjonalny często jednak ulega deformacjom. Pełnemu rozwojowi dzieci nie sprzyjają też nadmierne wymagania. Stosują je ci rodzice, którzy traktują dziecko jako osobę przedłużającą ich dążenia i aspiracje. Żądają od dziecka wypełniania zadań przekraczających jego siły, a kiedy nie jest ono w stanie sprostać założonemu ideałowi, stosują nagany, wymówki, przymus. Nie można też porównywać dzieci do siebie (brata, siostry, dzieci sąsiadki). Wywołuje to niechęć dziecka do tej osoby. W krańcowych sytuacjach tacy rodzice z dezaprobatą odnoszą się nawet do obiektywnie wartościowych cech i zachowań dziecka, jeśli nie umieszczą się one w ich modelu. Jeżeli dzieci mają silna indywidualność, czasem buntują się przeciw temu, bywa, że aż do zerwania z rodziną i poszukiwania akceptacji w grupach stawiających inne wymagania. Niekorzystne skutki wiążą się również przesadnym rozpieszczaniem dziecka. Nadmierne nim zaabsorbowanie i spełnienie zachcianek może kształcić u niego egocentryzm, tendencję do stałego dominowania nad otoczeniem, narzucania mu swojej woli i poglądów, a nawet terroryzowania innych ludzi, z rodzicami włącznie. Przesadna opieka, wyręczanie w czynnościach sprawia, że dziecko ma niewiele okazji do samodzielnego pokonywania trudności, podejmowania i ponoszenia ryzyka, unika kolegów, a oni jego, bo jest mało atrakcyjnym partnerem do zabawy. Często takie dziecko czuje się niedowartościowane, nie potrafi ocenić swojego postępowania dzięki rodzicom, którzy widzą tylko zalety swojego dziecka, a wszelkie niepowodzenia tłumaczą niesprawiedliwością, brakiem wyrozumiałości innych ludzi. Dziecko rozwija się prawidłowo, gdy jest akceptowane przez rodziców - takie jakie jest. Brak akceptacji może spowodować reakcje agresywne, ograniczenia w rozwoju umysłowym, w uczuciowości. Rodzice powinni pomagać w kształtowaniu umiejętności dotyczących: - samooceny,
- doskonalenia siebie,
- efektywnego komunikowania się i porozumiewania się z ludźmi oraz rozwiązywania sytuacji konfliktowych,
- akceptacji drugiego człowieka takim, jaki on jest, rozumienia i szanowania jego odmienności,
- dostrzegania, rozpoznawania, rozumienia i szanowania potrzeb innych ludzi oraz podejmowania prób ich zaspokajania,
- współpracy z innymi ludźmi oraz udzielania pomocy osobom, które jej potrzebują.
Rodzice mają tendencję do hamowania aktywności dziecka. Uważają, że zawsze wiedzą lepiej. Są przeświadczeni o własnej mądrości i przewadze posiadanych doświadczeń, stąd niechętnie słuchają tego, co dziecko chce powiedzieć czy zaproponować. Rodzice powinni starać się pomóc dziecku w uświadomieniu sobie poziomu własnych aspiracji oraz posiadanych możliwości (uzdolnienia, umiejętności, wiadomości, sprawność fizyczna). Rodzice powinni dbać o rozwój kulturalny swoich dzieci: - rozbudzanie miłości do książki, wpajanie nawyku systematycznego czytelnictwa,
- umożliwianie rozwoju zauważonych zdolności,
- mobilizowanie dzieci do nauki,
- akceptacja zainteresowań dziecka,
- wspólne pielęgnowanie rodzinnych obyczajów, zwyczajów i tradycji.
W wychowaniu dziecka często stosowany jest system kar i nagród. Dziecko musi wiedzieć, za co jest nagradzane lub karane, aby uznać reakcję rodziców za sprawiedliwą. Jest oczywiste, że dorośli muszą być w swoich działaniach konsekwentni - dziecko nie może być za te same czyny raz karane, a innym razem nagradzane - w zależności od humoru i "dobrego lub złego" dnia rodziców. Wątpliwą wartość wychowawczą ma wskazywanie dziecka jako przykłady dla innych, bo może mimowolnie stawać się przyczyną konfliktu wśród rodzeństwa. Niewłaściwe jest nagradzanie wyłącznie jednego dziecka, a pomijanie innych. Uwzględnia się różne formy aktywności: jedno dziecko może np. otrzymać nagrodę za dobrą naukę, drugie z apracę w domu itp. Takie postępowanie tworzy zdrową atmosferę w domu i pozwala każdemu dziecku czuć się dostrzeganym i kochanym przez rodziców. Karane mogą być tylko świadome przewinienia, nigdy zaś działania nieumyślne. Nie wolno karać, gdy zawinił kto inny lub gdy dziecko postępuje źle, chce odzyskać zainteresowanie rodziców lub gdy nie wie, jak zachować się w określonej sytuacji. Małą wartość pedagogiczną ma krzyk. Podniesiony głos prowokuje dziecko do odpowiadania rodzicom takim samym tonem. Bicie dzieci, zwłaszcza brutalne, poniża godność. Jest wyrazem przemocy silniejszego nad słabszym. Rzadko powoduje u dzieci żal z powodu popełnionego czynu, chęć poprawy, a często poczucie bezsilności i niesprawiedliwości, nienawiści do bijącego i chęć odwetu. Dotkliwie bici przyzwyczajają się z czasem do przemocy i często stosują ją wobec słabszych. Aby uniknąć kar - kłamią, uciekają z domu, popadają w nerwicę i lęki. Do kar szkodliwych należy również straszenie i wyzwiska. Za właściwe uważane są takie kary jak: ukazanie skutków złego zachowania, skłonienie do ponoszenia konsekwencji, pozbawienie dziecka określonej przyjemności. Rodzice dbający o rozwój swojego dziecka powinni wykorzystywać następujące rady: - stworzyć w rodzinie atmosferę akceptacji, stopniowo przechodzić od roli autorytetu do roli doradcy, przyjaciela;
- w każdej sprzecznej sytuacji, wyjaśniać, przekonywać, dyskutować, a nie potępiać;
- udzielać rosnącego marginesu swobody z zaznaczeniem, iż dziecko przyjmuje na siebie także następstwa popełnianych błędów;
- okazywać zaufanie, poszanowanie godności, uznawać prawo do własnych przyjaźni i tajemnic;
- zarówno postawa odrzucająca, jak i nadopiekuńcza jest niekorzystna;
- kłótnie i napięcia między rodzicami stwarzają w domu atmosferę nieprzyjazną, w której młodzież czuje się źle i stara się od niej uciekać, tzn. przebywać jak najwięcej poza domem;
- należy analizować źródła niepowodzeń szkolnych, agresywnych zachowań, nieposłuszeństwa, uporu i stosować środki zaradcze w porozumieniu z wychowawcą, pedagogiem i psychologiem;
- dbać o prawidłowe nastawienie do płci przeciwnej i kulturę zachowania;
- rozmawiać z dzieckiem spokojnie o konsekwencjach jego czynów; uzmysłowić dziecku wszystkie skutki, nie tylko złe; zapytać, co zamierza osiągnąć; pytając o cel działania, rodzice sprawiają, że dziecko zaczyna zastanawiać się nad konsekwencjami swojego czynu.
Przestrzegając tych rad można uniknąć konfliktu pokoleń, który tak często ma miejsce w okresie dorastania młodzieży.
Bibliografia - H. Filipczuk: "Potrzeby psychiczne dzieci i młodzieży" (1980)
- W. Glorkin: "Uwarunkowania psychicznego rozwoju dziecka" (1988)
- T. Gordon: "wychowanie bez porażek" (1998)
DEKALOG DLA RODZICÓW- Nie upokarzaj dziecka, bo ono, tak jak Ty, ma silne poczucie własnej godności.
- Staraj się nie stosować takich metod, których sam w dzieciństwie nie akceptowałeś.
- Pozwalaj dziecku dokonywać wyboru, w miarę możliwości jak najczęściej.
- Jeżeli zachowałeś się wobec dziecka niewłaściwie, przeproś je i wytłumacz się. Nie bój się utraty autorytetu, dziecko i tak wie, kiedy popełniasz błędy.
- Nigdy nie mów źle o dziecku, szczególnie w obecności innych osób.
- Nie mów "zrobisz to, bo ja tak chcę" - jeżeli musisz czegoś zabronić, zawsze to uzasadnij.
- Jeśli wydajesz polecenia dziecku, staraj się nie stać nad nim i mówić "z góry swego autorytetu"
- Nie musisz być za wszelka ceną konsekwentny, nie musisz być w zgodzie z innym dorosłym przeciwko dziecku, jeżeli wiesz, że on nie miał racji.
- Gdy nie wiesz, jak postąpić, pomyśl, jak Ty poczułbyś się będąc dzieckiem.
- Staraj się być czasem adwokatem własnego dziecka.
Na podstawie E. Czyż: "Dziecko i jego prawa" (1992)
APEL TWOJEGO DZIECKA- Nie psuj mnie, dając mi wszystko, czego zapragnę. Przecież niektórymi prośbami wystawiam Cię jedynie na próbę.
- Nie obawiaj się czasem wobec mnie postępować twardo i zdecydowanie. Tego potrzebuję, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa.
- Nie pozwól mi ukształtować złych nawyków. Ufam, że to Ty pomożesz mi zwalczyć je w zarodku.
- Nie zachowuj się tak, abym się czuł młodszy niż jestem. To sprawia, że postępuję głupio, chcąc być dorosłym.
- Nie karć mnie w obecności innych. Najbardziej skutkuje, gdy zwracasz mi uwagę w sposób spokojny i dyskretny.
- Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami mojego złego zachowania. Potrzebne są mi również bolesne doświadczenia.
- Nie przejmuj się zbytnio, gdy mówię: "Nienawidzę Cię". To nie Ciebie nienawidzę, lecz Twojej władzy nade mną.
- Nie doprowadzaj do tego, abym swoje pomyłki uważał za niewybaczalne grzechy. To niszczy moje poczucie wartości.
- Nie przejmuj się tak bardzo moimi dolegliwościami. Czasami to jedyny sposób, aby zwrócić na siebie Twoją uwagę.
- Nie gderaj. W przeciwnym razie będę się przed tym bronił, udając głuchego.
- Nie składaj mi pochopnych obietnic. Czuję się bardzo zawiedziony, gdy ich potem nie dotrzymujesz.
- Nie zapomnij, że zawsze za wszelką cenę staram się wyrazić, co czuję. Dlatego niekiedy popełniam błędy.
- Nie przesadzaj z tą moją uczciwością. Czuję się przez to skrępowany, co sprawia, że po prostu kłamię.
- Nie zmieniaj zasad postępowania ze względu na układy. To wywołuje we mnie zamęt, utratę wiary w siebie.
|