RODZINA W ZMIENIAJĄCYM SIĘ ŚWIECIE Realia współczesnego świata Obecny rozwój cywilizacji staje na rozdrożu. Jedni uważają, że rozwój ten będzie przebiegał po dotychczasowej drodze, i że przyszłość będzie taka sama jak teraźniejszość. Inni są przekonani iż ta obecna droga prowadzi do katastrofy cywilizacji i jeśli chcemy tego uniknąć, powinniśmy budować przyszłość "inną" niż teraźniejszość. Współczesna cywilizacja, jej nieustanny rozwój prowadzi do polepszenia warunków życia jednostek. Ludzie żyją wygodniej, są szczęśliwi. Mogą mieć wszystko. Jest to jednak pozorne szczęście, które może prowadzić do samozagłady. "Nigdy w dotychczasowych dziejach ludzie nie rozporządzali tak potężnymi siłami, jak obecnie, a zakres zniszczenia, jaki potrafili spowodować własnymi rękoma, stanowi tylko drobny ułamek tego, co może nas oczekiwać w epoce, która szczyci się tym, iż obok broni konwencjonalnych odkryła i rozbudowuje - wbrew umowom i zakazom - nie znane naszym przodkom potężne środki rażenia" [Bogdan Suchodolski; 1981r., str.30]. Naturalne środowisko życia ludzkiego jest nie tylko zagrożone ale ulega zniszczeniu, które w wielu zakresach ma już charakter nieodwracalny. Dzieje się to ze względu na industrializację działającą przeciw wszelkim regułom ekologicznym jak i na skutek chemizacji rolnictwa, które zatruwa wodę i glebę, i wszystko, co na niej rośnie. Również miasta - synonim dobrobytu i szczęścia stają się skupiskami ludzi nieszczęśliwych, bez środków do życia, nękanych chorobami cywilizacyjnymi. Cywilizacja przemysłowa rozszerza swoją produkcję ponad potrzeby społeczne i indywidualne. Za pomocą mody i reklamy podnosi się sztucznie chłonność rynku, zmuszając niejako klientów do nabywania rzeczy niepotrzebnych a czasami nawet szkodliwych. Nie zwraca się uwagi na to, jakie są naprawdę potrzeby ludzkości, zapomina, że surowce naturalne mogą się wyczerpać. Brak odpowiedzialności za losy przyszłych pokoleń, które dziedziczyć będą ziemię zniszczoną i obrabowaną. W wielu krajach zarysowują się ostre problemy społeczne - dyktatura i ucisk, bogactwo i nędza. W krajach bogatych kształtuje się konsumpcyjny styl życia, który przypada tylko nielicznym. Wznosi się on na coraz wyższy poziom tak, by nie był osiągalny dla innych. Konsumpcyjny styl życia W ujęciu E. Fromma konsumpcyjny styl życia przejawia się w tym, że "...wszystko chciałbym mieć dla siebie, że przyjemność sprawia mi nie dzielenie się, lecz posiadanie; że muszę stawać się coraz bardziej chciwy, gdyż jeśli "mieć" jest moim celem, to tym bardziej jestem, im więcej mam; że jestem wrogi wobec wszystkich innych - wobec klientów, których chciałbym oszukać, wobec konkurentów, których chciałbym zrujnować, wobec robotników, których chciałbym wyzyskać. Nigdy nie mogę być zadowolony, gdyż moje życzenia są bez końca. Muszę zazdrościć tym, którzy mają więcej niż ja i muszę obawiać się tych, którzy mają mienie. Wszystkie te uczucia muszę jednak tłumić / aby przed innymi i przed sobą samym/ być człowiekiem uśmiechniętym, rozsądnym, uczuciowym, przyjaznym, na jakiego każdy wygląda" [Zb. Skorny; 1993r., str.19]. W myśleniu i w działaniu ludzi w modelu konsumpcyjnym przeważa chęć posiadania, "mieć" określa całe życie. Na plan bardzo odległy przesuwa się "być", czyli to wszystko, co dotyczy istnienia wewnętrznego, świata pozamaterialnego, świata wartości. Osobowość człowieka, który poddaje się "idei mieć" ulega deformacji. Deformacja ta przejawia się w preferowaniu egoistycznych interesów, traktowaniu ludzi tylko jako narzędzi do osiągnięcia swojego celu. Postawa "mieć" zmusza ludzi do ciągłego skupiania swoich działań na dążeniu do posiadania jak największej ilości przedmiotów, często takich, które nie są niezbędne. W ten sposób są oni szczęśliwi. Postawa "mieć" jest traktowana przez tych ludzi jako symbol wyższości. Mam więcej, więc jestem lepszy od ciebie, znaczy więcej niż ty. Osoby takie lubią być podziwiane przez otoczenie, aby narzucać im swoją wolę, aby podporządkowywać sobie innych ludzi. Konsumpcyjny styl życia ma pozwolić na doznawanie przyjemnych uczuć. Można mieć jednak wątpliwości, czy umożliwiają one człowiekowi osiągnięcie szczęścia, czy mogą stanowić podstawę wewnętrznego zadowolenia i akceptacji tak ukształtowanego życia. Konsumpcyjny styl życia rodziców wywiera wpływ na rozwój psychospołeczny dzieci i młodzieży. Funkcjonuje to na zasadzie mimowolnego naśladownictwa. Dzieci i młodzież żyjące w rodzinach o konsumpcyjnym modelu życia zwracają szczególną uwagę na swój wygląd zewnętrzny, na posiadanie drogocennych przedmiotów, dzięki którym mogą podnieść swój prestiż w grupie. W ten sposób wytwarzają się elitarne, nieformalne grupy rówieśnicze, które różnią się wyglądem, sposobem bycia i swym lekceważącym stosunkiem do innych. Dzieci i młodzież ta jest nastawiona wyłącznie na odbiór swoich potrzeb, nie rozumie więc biednych, odnosi się do nich kpiąco lub w ogóle ich nie zauważa. Młodzież preferująca konsumpcyjny styl życia, dąży wzorem rodziców, do osiągnięcia wysokiego standardu życia, zaspokojenia swoich potrzeb bez względu na cenę. Jeśli nie może osiągnąć tego poprzez swoją pracę, często ucieka się do działalności przestępczej - kradzieży, oszustw, malwersacji itp. Nadmiernie rozbudzonym potrzebom konsumpcyjnym towarzyszą często zawyżone aspiracje dotyczące stanu posiadania. Przejawiają się one w pragnieniu zapewnienia sobie tak wysokiego standardu życia, osiągnięcie którego nie jest możliwe w sposób społecznie akceptowany. Zawyżony poziom aspiracji może spełniać funkcję stymulatora niedostosowania społecznego oraz działalności przestępczej. Nie samo posiadanie jest złe, złe jest posiadanie dla posiadania. "Nie powinno być tak, by życie ludzkie było środkiem do powiększania zasobów posiadania, lecz posiadanie powinno być środkiem do powiększania ludzkiej osobowości." [Bogdan Suchodolski; 1981r., str.39]. Wychowanie powinno ze szczególną troską zajmować się kształtowaniem jakości życia. W naszych czasach znacznie przeważa w opinii powszechnej zasada "mieć". "Przeciwstawieniem tego stylu określanego często jako styl wertykalny, jest styl życia, który można nazwać horyzontalnym. Wyraża on pragnienie, aby kimś być, a nie dążenie do tego, by coś mieć" [Bogdan Suchodolski; 1981r,. str.39]. W tym stylu istotne są przeżycia miłości i przyjaźni, przeżycia przyrody i sztuki: ze względu na swoją wartość. Nie mają one bowiem charakteru instrumentalnego. Nie są ograniczone lub niszczone przez człowieka w pogoni za sukcesem materialnym i prestiżowym. Życie według modelu "być" pozwala człowiekowi na większą władzę nad własnym losem. Człowiek nie jest uwikłany w żadne zależności od innych osób tak, jak to ma miejsce w modelu "mieć", gdzie w dążeniach do rozszerzania zakresu posiadania napotykamy zawsze na opór rzeczywistości materialno - społecznej i analogiczne dążenia innych ludzi. "Jakości życia budowane na drogach wskazanych przez zasadę "być" a nie "mieć", będzie sprzyjać opanowaniu tych niebezpieczeństw współczesnej cywilizacji konsumpcyjnej, które wyrażają się w psychicznej dezorganizacji ludzi. Amerykański model życia, który zachęca i zmusza do nieustannego wyścigu w górę i rywalizacji wszystkich ze wszystkimi, sprawia iż dystans między aspiracjami i osiąganymi sukcesami stale rośnie, a życie ludzi podlega w coraz większej mierze stresom i frustracjom, prowadzącym do nerwic, narkomanii, przestępstw, agresji. Model horyzontalny wprowadza równowagę, spokój, ucisza konflikty rywalizacyjne, zdejmuje ze stosunków między ludźmi interesowne piętno, które każe widzieć w każdym bądź wroga, bądź sojusznika, pozwala zobaczyć po prostu drugiego człowieka". Ludzie współcześni, żyjący w szybko uprzemysławiającym się i zmieniającym społecznie świecie, mają bardzo trudne warunki rozwoju. To nie znaczy złe - lecz właśnie trudne, stawiające wyższe wymagania dojrzałości wewnętrznej, duchowej. Człowiek, twórca społeczeństwa uprzemysłowionego wprawił w ruch siły zewnętrzne, techniczne, zaniedbując rozwój sił wewnętrznych. Na plan pierwszy wysuwają się plany "dorobienia się". Człowiek oddala się od przyrody. Obfitość dóbr rozwiewa złudzenia i skłania do tego, by rzeczy stawały się celem, choć winny być tylko środkiem do wartościowego, ładnego życia. Spowodowało to wielkie spustoszenie w postawach młodzieży. Konsumpcyjny styl życia zabił w młodych ludziach prawdziwą radość życia, chęć czerpania zadowolenia z otaczającego świata przyrody, nawiązywania kontaktów międzyludzkich, radość z dawania siebie innym z wysiłkiem umysłu i woli. Stąd zrodziło się nawoływanie, by ludzie chcieli "być" a nie tylko "mieć". Rodzina jako podstawowy nośnik wartości moralnych powinna kształtować młodego człowieka tak, aby stawał się on bardziej wrażliwy na otaczający go świat a posiadane dobra materialne były dla niego środkiem do stwarzania świata lepszym a nie celem samym w sobie.
Bibliografia - Zygmunt Dąbrowski: "Warunki rozwoju człowieka w cywilizacji przemysłowej" w: Społeczeństwo wychowujące rzeczywistość i perspektywy
Materiały sesji naukowej pod red. Bogdana Suchodolskiego PAN 1983 - Zbigniew Skorny: "Konsumpcyjny styl życia. Wychowanie w rodzinie. Problemy opiekuńczo-wychowawcze 1993/2
- Bogdan Suchodolski:"Edukacja na rozdrożu" Kwartalnik Pedagogiczny 1981/2 str. 29
- Andrzej Tymowski:"Moralność a wychowanie" w: Społeczeństwo wychowujące rzeczywistość i perspektywy
Materiały sesji naukowej pod red. Bogdana Suchodolskiego PAN 1983 - Adam Wiernikowski: "Rodzina w zmieniającym się świecie - oczekiwania i realia w Polsce" w: Sympozjum: Rodzina przyszłością ludzkości Wydawnictwo Zakonu Pijarów Kraków 1994 6-7
|