Działa tylko w IE - sorry!    
     

Środowisko rodzinne

Halina Bator


Od zawsze zastanawiałam się nad tym, czy można, tak jak to czyni obecnie wielu rodziców, zadania wychowawcze dziecka zrzucić na instytucje oświatowe.

Ponieważ z wykształcenia jestem socjologiem, obserwacja jest mi szczególnie bliska jako metoda badawcza.

Jest to o tyle łatwiejsze, że żyję w środowisku wiejskim, w którym człowiek przestaje być anonimowy, a bardzo często można go postrzegać wieloaspektowo. Specyfika małych społeczności, a zwłaszcza tzw. "volk society", ma to do siebie, że trudno odizolować się od całości, ponieważ wtedy człowiek staje się "innym".

W tej krótkiej pracy chcę skupić się nad tym jak normy społeczne respektowane przez rodziny mają wpływ na kształtowanie postaw ucznia.

Do szkoły, w której pracuję uczęszczają uczniowie z terenu całej rolniczej gminy. Jest to młodzież wywodząca się w większości z rodzin rolniczych, ze środowisk robotniczych i w nielicznym stopniu z rodzin, gdzie rodzice posiadają wyższe wykształcenie.

Ogólnie rzec można, że poziom życia tych rodzin jest przeciętny, ale w wielu przypadkach są to rodziny żyjące w trudnych warunkach materialnych. Często dochodzą do tego problemy patologiczne, takie jak: nadużywanie alkoholu, brak pracy, wynikająca stąd postawa frustracji i biernego "wyczekiwania" na lepsze jutro. Bardzo często dochodzi do tego problem wielodzietności rodzin, co pogarsza szczególnie ich sytuację bytową.

W swojej praktyce zawodowej zauważyłam, że problemy te przechodzą niejako "z pokolenia na pokolenie". Wśród tych rodzin i ich dzieci pojawia się wybitnie postawa "roszczeniowa", na zasadzie, że "to mi się od państwa należy".

Młodzież wywodząca się z tych rodzin w większości zaobserwowanych przypadków nie przejawia większej motywacji do nauki. W szkole niechętnie włącza się w życie społeczności, jeśli już to robi to niejako pod przymusem. Trudno oczekiwać od tej grupy jakiejś inicjatywy do podjęcia działań. Jest to w większości młodzież, która szybko odnajduje swoich jako "swoich".

Niektórzy z nich bardzo szybko nabierają negatywnych cech zachowań, co przejawia się np. agresją wobec rówieśników, wulgarnością, czy wagarami.

Znamienne jest to, że wśród rodziców tych uczniów istnieje małe, wręcz znikome zainteresowanie edukacją swojego dziecka. Wydaje się, że w tych rodzinach brak jest tradycyjnych wartości kulturowych, niezbędnych do prawidłowego uspołecznienia pokoleń. W tych rodzinach wymykają się spod kontroli zwłaszcza funkcje wychowawcze.

W takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera rola nauczyciela wychowawcy, który przede wszystkim powinien:

  • szybko rozpoznać środowiska wychowanków,
  • umieć dokonywać stałej czynnej obserwacji swoich wychowanków,
  • w miarę możliwości nawiązać kontakt z rodziną swojego wychowanka,
  • wspierać rodzinę instytucjonalnie (kontakty, pomoc),
  • umiejętnie rozdzielać prace, role, tak aby włączać wszystkich w realizację zadań wychowawczych szkoły.

Wychowanie było i jest istotnym elementem w życiu społeczeństwa, ale obecnie staje się coraz trudniejszym zadaniem nie tylko w skali makro ale także mikrospołecznej. W celu uzyskania pożądanego efektu w tym zakresie, konieczne jest zwłaszcza w społeczności regionalnej wychowanie instytucjonalne połączone z wychowaniem rodzinnym. W tym względzie winno zachodzić wyjątkowe sprzężenie działań.

         
     
           
Strona główna Opinie W sieci Downloads Publikacje O stronie