Działa tylko w IE - sorry!    
     

Zajęcia pozalekcyjne


W warunkach współczesnej cywilizacji jesteśmy świadkami wielu szybko zachodzących zmian w życiu każdej grupy społecznej. Zmiany te wpływają na charakter i kształtowanie się osobowości człowieka zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Mówiąc o pozytywnym oddziaływaniu, mam na myśli np.wydłużanie się życia ludzkiego, podniesienie potencjału intelektualnego jednostek i całego społeczeństwa, wzrost poziomu życia, postęp techniczny.

Z drugiej jednak strony, ten olbrzymi natłok informacji, tempo przemian w świecie i cały pośpiech cywilizacyjny, wywołuje wiele zaburzeń w naszym układzie nerwowym, a co za tym idzie - wiele nowych chorób, zarówno w sferze fizycznej jak i psychicznej. O ile postęp medyczny pozwala na pewien optymizm, o tyle leczeniu zdrowia psychicznego (przynajmniej w naszym kraju) można by wiele zarzucić.

Bardzo wiele mówi się i pisze na łamach wydawnictw zarówno fachowych jak i popularnonaukowych o właściwych proporcjach pomiędzy pracą a wypoczynkiem i odwrotnie, pomiędzy brakiem pracy a nadmiarem wolnego czasu.
Mając na uwadze prawidłowy rozwój człowieka nie można nie zauważać tego zagadnienia i nie można w systemie edukacyjnym dzieci i młodzieży pominąć systemowego uczenia organizowania własnego wolnego czasu.
Problem ten jest bardzo ważny w kształceniu i wychowywaniu młodzieży z upośledzeniem umysłowym, ponieważ młodzież ta znacznie mniej czasu poświęca na zdobywanie wiedzy, nie kształci się w szkołach języków, nie przebywa w czytelniach i bibliotekach, nie korzysta z kawiarenek internetowych Z racji swojego upośledzenia nie odczuwa potrzeby intelektualnego doskonalenia się. Często w ich rodzinnych środowiskach nie ma nawyków takiego spędzania wolnych chwil, ich rozrywki od wielu lat mają taką samą treść, może jedynie forma trochę się uwspółcześniła. Młodzież ta bardzo często pochodzi z rodzin niedostosowanych w sferze społecznej, co powoduje ich niechęć i agresję wobec innych. Daje się także zauważyć odwrotne zjawisko i wbrew temu co się oficjalnie mówi, w naszym społeczeństwie jest mała tolerancja wobec jednostek "innych".
Sytuacje, które tutaj opisuję nie są "wyssane z palca". Od kilkunastu lat pracuję z dziećmi i młodzieżą upośledzoną umysłowo i ze zjawiskami tymi spotykam się codziennie. Dlatego tak wielką wagę przywiązuję do pokazywania moim uczniom różnych możliwości organizowania i spędzania czasu wolnego. Poza tym zatrzymująć ich trochę dłużej w szkole, odciągam przynajmniej na jakiś czas od swoich "trudnych społecznie" środowisk, mając nadzieję, że coś w ich życiu drgnie pozytywnie.

W pracy dydaktyczno-wychowawczej głównie zajmuję się zajęciami pozalekcyjnymi, które odbywają się w świetlicy szkolnej. Myślę, że po tylu latach działania mojej świetlicy, świetlicy otwartej dla wszystkich uczniów szkoły, mogę powiedzieć, że w naszej placówce świetlica zajmuje jedno z najważniejszych miejsc szkoły.

Zajęcia pozalekcyjne stanowią integralną część planu profilaktyki oraz planu wychowawczego szkoły, a jednak w swojej formie są bardzo różne od tradycyjnych zajęć szkolnych. Zaspokajają one zainteresowania młodzieży, są dla niej rozrywką, wypoczynkiem, ale zarazem mają charakter społecznego działania. Są bezstresowe i to właśnie jest ich atutem.

W mojej szkole zajęcia pozalekcyjne prowadzone są przez nauczycieli wykwalifikowanych do pracy z dziećmi i młodzieżą z upośledzeniem umysłowym i dlatego są prowadzone zgodnie z zasadami pedagogiki specjalnej.
Uczą one przede wszystkim pewnej samodzielności, poznania własnej wartości i przystosowania do życia w społeczeństwie, zarówno wśród swoich rówieśników jak i wśród dorosłych.

W szkolnictwie specjalnym znacznie większy nacisk kładzie się na kształcenie pozalekcyjne, aniżeli ma to miejsce w szkołach masowych. Dziecko upośledzone nie może być wychowywane w izolacji od świata zewnętrznego, musi wejść w życie społeczne, gdyż w przyszłości będzie ono musiało funkcjonować w tym społeczeństwie.
Wprawdzie dziecko upośledzone umysłowo nie dorówna rówieśnikowi w normie intelektualnej, ale może ono być współpartnerem w zabawach, zajęciach sportowych, w grach rozrywkowych, sprawności manualnej. Współdziałając w grupie społecznej, jednostka upośledzona potrafi określić swoją rolę w tej grupie, stopniowo kształtuje otwartość względem innych osób. Takich postaw można nauczyć młodzież upośledzoną uaktywniając jej tzw. mocne strony i angażując ją w różne zajęcia pozalekcyjne.

W mojej szkole najczęstszą formą tych zajęć jest praca w małych grupach świetlicowych, w małych zespołach zainteresowań a także indywidualne działania (np.w przypadku plastykoterapii). To sprzyja wyuczeniu współżycia i współdziałania z kolegami i koleżankami z różnych klas, z różnych środowisk i o różnym stopniu upośledzenia. Zajęcia te wpływają na uaktywnienie dziecka zahamowanego, które poprzez stopniowe włączanie go do zabaw grupowych, po pewnym czasie samo wykazuje inicjatywę podjęcia roli w zabawie. Dużą rolę spełnia tutaj wychowawca, który dostosowuje odpowiednią rolę do możliwości i indywidualnych cech dziecka. Wiele problemów wychowawczych sprawiają uczniowie nadpobudliwi, ale oni także bardzo dobrze w takich zabawach się sprawdzają. Chętnie uczestniczą w różnych grupowych zabawach, są jakby motorem tych zabaw, ale chcąc w nich wytrwać do końca muszą dostosować się do reguł w nich obowiązujących. Zabawami, które w tych działaniach można by wykorzystać są zabawy integracyjne KLANZA, które nie wprowadzają niezdrowej rywalizacji, służą wzajemnemu poznaniu się i polegają na wysłuchaniu i zaakceptowaniu każdego uczestnika zabawy. To dostosowywanie się i wzajemna tolerancja są bardzo przydatne w późniejszym dorosłym życiu.

Inną formą pracy zespołowej są spotkania w kółkach zainteresowań. Tutaj uczniowie mogą realizować się w tańcu, sporcie, teatrze, wykazywać się plastycznie i muzycznie, zależnie od możliwości i pomysłowości uczniów i wychowawców. W zajęciach tego typu nie tylko uczestniczą uczniowie, którzy są uzdolnieni w tym kierunku (jak często się dzieje w szkołach masowych), ale często także tacy uczniowie, którzy chcą zaistnieć w tej grupie. Takim właśnie uczniom należy najbardziej pomagać, oni muszą uwierzyć w swoją wartość, by w przyszłości nie stać się marginalną i potrzebującą resocjalizacji grupą społeczną. Sprawny i odpowiedzialny wychowawca promuje pracę swoich uczniów nie tylko na terenie szkoły, ale co jest najważniejsze w rewalidacji dziecka upośledzonego, wychodzi z jego osiągnięciami w środowisko lokalne, ogólnopolskie a nawet poza granice kraju.

Nasi uczniowie niewiele mają możliwości indywidualnego pokazania się w innych społecznościach, dlatego takie współdziałanie z nimi przynosi wielkie efekty w ich myśleniu o przyszłości. Poszerzają się ich horyzonty, doświadczają czegoś nowego, nabierają obycia we współczesnym życiu i niejednokrotnie chcą coś zmienić w swoim życiu. Poznają inny świat.

Bardzo ważną funkcję uspołeczniająca, wbrew pozorom, mają także indywidualne zajęcia. Wszystkie dzieci na świecie lubią rysować i malować. Jednak im są starsze, tym mniej się tym zajmują. Moi uczniowie wręcz przeciwnie. Niezależnie od tego, czy są uczniami Szkoły Podstawowej, czy Gimnazjum, chętnie udzielają się plastycznie. Należy wykorzystać ten zapał twórczy, gdyż jest to ważne działanie rewalidacyjne. Uczeń rozwija wyobraźnię twórczą, przestrzenną i myślenie abstrakcyjne (co w przypadku młodzieży upośledzonej umysłowo jest bardzo trudne), usprawnia się manualnie. Wiele zajęć przeznaczam na ten rodzaj plastykoterapii i mimo, iż prace te nie zawsze prezentują wysoki poziom artystyczny, staram się je promować w różnych konkursach plastycznych zarówno w kraju, jak i za granicami Polski. Te prace mają duszę i to jest istotą tych dzieł, zaś sam fakt pokazania prac poza szkołą, jest ogromnym dowartościowaniem ich ego. Odczuwają nie tylko satysfakcję, ale wiedzą, że oni też są potrzebni w tym społeczeństwie. Takie, wydawać by się mogło drobnostki, są dla osób niepełnosprawnych olbrzymim krokiem w kształtowaniu osobowości dorosłego człowieka.

Przykładów pracy mającej na celu pomoc w uspołecznieniu dzieci i młodzieży specjalnej troski można by mnożyć. Chcę jednak zwrócić uwagę na samorząd uczniowski. Wyjątkową rolę powinien pełnić tutaj nauczyciel -opiekun, który stojąc niejako z boku, musi wyzwalać inicjatywę i poczucie odpowiedzialności, czego tak bardzo brak osobom upośledzonym umysłowo. Jednak członkowie samorządu mają dość duże możliwości sprawdzenia się w działaniu na rzecz społeczności szkolnej, a tym samym przygotowują się niejako do dorosłego i samodzielnego życia, w którym trzeba będzie podejmować samodzielne decyzje, uczestniczyć w wyborach (bardzo podobnych do tych w szkole), współdziałać w grupie, itp. Udział w pracach samorządu rozwija umiejętność sprawnego działania i przyzwyczaja do odpowiedzialności i systematyczności.
Naszych uczniów należy często wzmacniać pozytywnie, nawet jeśli ich osiągnięcia są minimalne. Należy ich przyjąć takimi, jakimi są w danej chwili i zaakceptować ich. Zaakceptować, nie znaczy pozwalać na wszystko. Po jakimś czasie, to oni zaakceptują nasze wymagania i będą z nami chcieli spędzać więcej czasu i to nie koniecznie w kółkach zainteresowań. Im pomocna wtedy będzie zwykła rozmowa z nami, może jakaś rada, a może i jakieś działanie.

Spotykam się z tym często i mimo, że praca nas nauczycieli szkół specjalnych nie jest łatwa i zupełnie inna, to jednak dla tych spotkań warto z nimi i dla nich być.

         
     
           
Strona główna Opinie W sieci Downloads Publikacje O stronie