Celem niniejszego artykułu jest opisanie mojego modelu nauczania języka angielskiego. Model ten zmieniał się w miarę zdobywania doświadczenia zawodowego, poszerzania wiedzy metodycznej na kursach doskonalących, pogłębiania jej poprzez lekturę poradników metodycznych. Moje najwcześniejsze wyobrażenia o nauczaniu języka były oparte na doświadczeniach jako ucznia. Większość moich nauczycieli preferowała metodę tłumaczeniową i rzadko stosowała metody aktywizujące uczniów. Trzeba ich jednak usprawiedliwić, gdyż kilkanaście lat temu nauczyciele w Polsce nie mieli odpowiednich podręczników, nie mówiąc o pomocach dydaktycznych. Tak więc moje najwcześniejsze próby nauczania opierały się na modelu, który reprezentowali moi nauczyciele. Model zaczął wkrótce ulegać modyfikacjom. Miała na to wpływ nauka w kolegium językowym, jak też potrzeba wychodzenia naprzeciw różnym potrzebom i zainteresowaniom moich uczniów. Ostatnie trzy lata pracowałam z uczniami klas 4-6 oraz 1-3. Po pierwsze, TPR (metoda reagowania ciałem) okazuje się być bardzo przydatna w nauczaniu szczególnie dzieci młodszych. Te metodę stosuję często, gdy wprowadzam proste polecenia klasowe (np. Sit down, Come into the classroom, Open the door). Najpierw uczniowie głównie słuchają, nie mówiąc nic. Później zachęcam ich do przedstawiania za pomocą gestów i pantomimy oraz zgadywania znaczenia zdań lub wyrazów. Ta metoda pozwala wprowadzić ruch i uniknąć nudnych drili. Uczniowie rozwijają przy tej metodzie sprawność słuchania i mówienia. W moim modelu nauczania zawiera się również metoda audiolingwalna. Sprawdza się ona, gdy chcę wyrobić pewne nawyki językowe. Uczniowie powtarzają za wzorem (np. za nauczycielem lub nagraniem z magnetofonu). Używam tej metody, gdy uczę dzieci zwrotu: How much is/are? lub Can I have..., please? Najpierw prezentuję im scenkę, wykorzystując rysunki lub moje "zdolności" aktorskie, potem powtarzają aż zapamiętają wszystkie zwroty. Na koniec sami przedstawiają scenki kupowania lub zamawiania posiłku w restauracji. Dzieci lubią te metodę, a szczególnie, gdy w scenkach wykorzystuje się przedmioty przyniesione z domu przez nauczyciela i dzieci. W uczeniu języka obcego nie zapominam o grach i piosenkach, które uprzyjemniają lekcje. Piosenki pozwalają łatwiej zapamiętać słówka czy zwroty gramatyczne. Moją ulubioną grą jest BINGO. Stosuję ją często przy powtórzeniu słownictwa. Przygotowuję listę 10 lub 20 słówek. Każdy uczeń wybiera z listy 4 słówka i wpisuje je do zeszytu. Gdy usłyszy jedno ze swoich wyrazów, skreśla go. Wygrywa, gdy skreśli wszystkie cztery wyrazy i wypowie głośno: "BINGO!". W mojej pracy wykorzystuję także dramę, która działa na uczucia i wyobraźnię dzieci. Uczniowie odgrywają rozmaite scenki, improwizują. Bardzo prostym przykładem zastosowania tej metody może być "odgrywanie" sytuacji powitania i pytania się o czyjeś samopoczucie. Oczywiście nie zawsze wszystkie dzieci lubią się prezentować przed innymi, i trzeba o tym pamiętać oraz nie zmuszać ich do wykonania ćwiczenia. Bardzo przydatną metodą okazuje się metoda komunikacyjna, która pomaga utrwalać wprowadzone zwroty czy słówka. W metodzie tej oczekuje się współpracy w grupie lub parze. Metoda ta ćwiczy mówienie w sytuacjach życia codziennego, zdobywania rożnych informacji (likes | dislikes). Przy tej metodzie można wykorzystać technikę odgrywania ról np. "Wyobraź sobie, że jesteś dziennikarzem. Zadaj 5 pytań znanemu aktorowi (imię, wiek, pochodzenie, ulubiona muzyka, ulubiony sport). Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o metodzie projektu edukacyjnego. Wykorzystywałam ją w klasach starszych. Niektóre tematy projektów to: "Moje miasto", "Moja rodzina", "Moje ulubione zwierzątko", "Londyn i jego zabytki", itp. Praca tą metodą ma trzy etapy. Na etapie pierwszym nauczyciel wyjaśnia metodę pracy, ustala z uczniami temat, terminy i formę realizacji np. może to być album, plakat, gazetka, wystawa. Drugi etap to wykonywanie projektu, a ostatni przedstawienie projektu. Metoda ta jest dość pracochłonna, ale efekty pracy mogą być bardzo ciekawe i efektowne. Poza tym projektami można się "pochwalić" rodzicom czy dyrektorowi. Podsumowując rozważania na temat mojego modelu nauczania, pragnę podkreślić, że nie ma on sztywnych ram. Wybieram różne metody, uwzględniając cel jaki chcę osiągnąć i potrzeby uczniów. Chciałabym, aby moi uczniowie lubili szkołę i wynieśli z niej dobre doświadczenia. |